Plan był taki. Uruchomienie dwóch tras komunikacji podmiejskiej, łączycych gminę Szczebrzeszyn z Zamościem. Pierwsza prowadząca Wielączę i Bodaczów, druga przez Niedzieliska i Brody. Linie miały uzupełnić ofertę transportu publicznego i być alternatywą dla połączeń obsługiwanych przez PKS Biłgoraj. Tym bardziej, że autobusy elektryczne miały dać mieszkańcom gminy tańszy transport. Połączenia miały ruszyć od 1 stycznia. To już nieaktualne, bo radni Szczebrzeszyna uznali, że nie są potrzebne.
Za przyjęciem uchwały zagłosował tylko jeden radny – Paweł Piotrowicz. Przeciw był Radosław Szyduczyński, natomiast pozostali radni wstrzymali się od głosu:
- Niestety odjechał nam podmiejski autobus do Zamościa. Niestety go nie będzie. Przykro mi bardzo.Rada Miejska zdecydowała, że nie - mówi burmistrz Rafał Kowalik.
Ale radni Szczebrzeszyna wcale nie powiedzieli ostatniego słowa. Na tej samej sesji, zwyczajnie olali współpracę z Pszczyną. Nazwy obu tych miast to prawdziwy test na polskość. Wydawało się, że Szczebrzeszyn i Pszczyna zechcą to marketingowo i wizerunkowo wykorzystać i iść razem po turystów. Ba, w Pszczynie stanęła nawet kopia słynnego pomnika chrząszcza, co miało być fundamentem dalszej współpracy.
O ile radni z miasta na Śląsku jak najbardziej poparli projekt, to ci ze Szczebrzeszyna wypięli się na współpracę:
- Jest mi po prostu wstyd. Wstyd w stosunku do radnych miasta i gminy Pszczyna, do mieszkańców Pszczyny, że Rada Miejska w Szczebrzeszynie nie podjęła uchwały o współpracy. Jest to kolejny raz, kiedy pani radna Bizior zdejmuje uchwałę z sesji. Zwykła, prosta uchwała, nie oznaczająca żadnych kosztów finansowych, jedynie chęć współpracy z Pszczyną. Żebyśmy mieli jakiegoś partnera, bo mamy tylko dwie gminy na Ukrainie. Z jedną gminą nie realizujemy, a z drugą gminą pan radny chciał zrezygnować ze współpracy - mówi rozgoryczony i mocno zaskoczony burmistrz Szczebrzeszyna.
Okazuje się, że nawet taka prosta uchwała, dla miejscowych radnych jest nie lada wyzwaniem:
- Mamy się rozwijać, mamy iść do przodu, a stoimy w miejscu. Wszystko co zaproponuje burmistrz jest bombardowane. Chciałbym, żeby to Rada Miejska miała w końcu jakieś pomysły, bo wszystkie inicjatywy, z którymi wychodzę, jest źle - tłumaczy Rafał Kowalik.
Co teraz wymyślą wybrańcy Szczebrzeszyna? Czy jeśli będzie mowa o podwyżkach diet dla radnych, to też będą przeciw?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.