Gdy policjanci otworzyli drzwi, zamarli. Liczyła się każda sekunda Siedział w aucie na parkingu, tuż pod nosem lekarzy, a mimo to w każdej chwili mógł umrzeć. Gdyby nie instynkt policjantów ze Skierbieszowa, ten dzień zakończyłby się tragedią. Widok, który zastali po otwarciu drzwi samochodu, natychmiast wyrwał ich z rutyny. (...)
Gdy policjanci otworzyli drzwi, zamarli. Liczyła się każda sekunda Siedział w aucie na parkingu, tuż pod nosem lekarzy, a mimo to w każdej chwili (...)