Nocny drapieżnik utknął w ciasnej i ciemnej przestrzeni, z której bez ludzkiej pomocy nie miał absolutnie żadnych szans na wydostanie się. Strażacy z OSP Bortatycze musieli wykazać się precyzją, spokojem oraz delikatnością, aby podczas wyciągania przerażonego ptaka nie narazić go na dodatkowe urazy.
Sowy trafiają do przewodów kominowych zaskakująco często, a wynika to bezpośrednio z ich naturalnych instynktów i zachowań. Najczęstszym powodem jest pomylenie ciemnego wylotu komina z dziuplą drzewa, która dla wielu gatunków (np. puszczyków) stanowi naturalne miejsce schronienia, odpoczynku lub gniazdowania.
Na szczęście tym razem, nietypowa akcja w gminie Zamość - jak widać, zakończyła się powodzeniem, a sowa odzyskała wolność.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.