Pałac Zamoyskich, niegdyś dumna rezydencja kanclerza Jana Zamoyskiego i serce ordynackiej potęgi, od dekad pełni rolę najbardziej bolesnego wyrzutu sumienia Zamościa. Ta wzniesiona pod koniec XVI wieku budowla, która dała początek całemu miastu, zamiast zachwycać turystów, straszy sypiącym się tynkiem i pustką w oknach.
Choć mowa o jednym z najważniejszych obiektów na mapie polskiej architektury i kluczowym elemencie „miasta idealnego” wpisanego na listę UNESCO, od lat zamiast blasku odzyskuje on jedynie kolejne warstwy obietnic. Mieszkańcy zdążyli już przywyknąć do cyklicznych zapowiedzi, wielkich planów i wizualizacji, które regularnie lądują w szufladach, podczas gdy czas nieubłaganie niszczy to, co zostało z dawnej świetności rezydencji.
reklama
Kolejna próba zmierzenia się z tym wyzwaniem, za nami. Sala Consulatus zamojskiego ratusza, stała się areną kolejnej debaty o przyszłości pałacu, w której udział wzięli prezydent Rafał Zwolak, jego zastępczyni Marta Pfeifer oraz szerokie grono specjalistów, w tym eksperci z Narodowego Instytutu Dziedzictwa i wieloletni zarządcy zamojskich zabytków:
- Specjaliści z zakresu architektury i historii wskazali na konieczność przeprowadzenia badań architektonicznych i archeologicznych, opracowań naukowo-historycznych oraz ekspertyz technicznych.Rozmawiano również o przyszłej funkcji Pałacu i modelu jego zarządzania – z uwzględnieniem kosztów inwestycji, ale i ogromnego potencjału obiektu w mieście będącym Pomnikiem Historii i wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO - mówi prezydent Zamościa, Rafał Zwolak.
reklama
Władze miasta przedstawiły koncepcję przekształcenia obiektu w nowoczesne Centrum Kultury i Nauki, które miałoby funkcjonować ramię w ramię z Muzeum Dzieci Zamojszczyzny. Prezydent podkreślał, że miasto nie ustaje w staraniach o pozyskanie gigantycznych środków z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które pozwoliłyby w końcu wyjść poza fazę marzeń i sfinansować niezbędną dokumentację projektową.
Dyskusja fachowców skupiła się na brutalnych realiach technicznych – architekci i historycy, tacy jak dr Dominik Szulc czy dr Jacek Feduszka, przypomnieli, że pałac to organizm niezwykle skomplikowany, wymagający najpierw inwazyjnych badań archeologicznych i skomplikowanych ekspertyz technicznych. Rozmawiano o modelu zarządzania, kosztach utrzymania tak ogromnego gmachu oraz o tym, jak wykorzystać jego prestiżowy status Pomnika Historii.
reklama
Choć spotkanie przyciągnęło najważniejsze osoby odpowiedzialne za rozwój Zamościa i zaowocowało deklaracjami o systematyzowaniu działań, nad całą dyskusją unosiło się znajome pytanie: czy to faktycznie początek wielkiej odnowy, czy jedynie kolejny odcinek urzędowej sagi, który za kilka miesięcy zostanie zapomniany?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.