O tej porze roku i przy takich temperaturach zaskoczenia być nie powinno, a jednak ...
- Drodzy Mieszkańcy. W naszej gminie w dwóch domach doszło do awarii instalacji wodnej, co spowodowało ogromne straty. Przyczyną były zamarznięte rury w opuszczonych posesjach.
Woda z uszkodzonych instalacji zalała piwnice i posesje – służby musiały wypompować setki ton wody, które zostały zmarnowane. Apelujemy o zabezpieczenie sprawdzenie domów i instalacji wodnych na zimę - alarmuje burmistrz Rafał Kowalik.
Czy to przemówi do wyobraźni pozostałych? Ludzie często zapominają, że opuszczone domy i nieużywane instalacje wodne wymagają uwagi i wyobraźni. Zwłaszcza w czasie utrzymujących się mrozów. Lekceważenie podstawowych zabezpieczeń może mieć opłakane konsekwencje:
- Kiedy rury zamarzają i pękają, skutki nie ograniczają się tylko do kilku kałuż w piwnicy. Woda wlewa się do pomieszczeń, niszcząc podłogi, ściany, meble, a w przypadku opuszczonych domów, praktycznie wszystko, co znajduje się w środku. Wilgoć wnika w tynki i drewno, prowadząc do pleśni, grzybów i osłabienia konstrukcji. W skrajnych przypadkach może dojść do zagrzybienia całego budynku albo uszkodzenia fundamentów -
tłumaczą strażacy.
Dodatkowo woda, która zamarza i rozmarza, może rozsadzić kolejne rury, uszkodzić instalacje elektryczne i systemy grzewcze. Koszty naprawy takich szkód szybko rosną, bo oprócz samej wody trzeba liczyć straty w wyposażeniu domu, koszt specjalistycznych usług wypompowania wody, osuszania i remontów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.