Wczoraj w mieszkaniu 90-latki z powiatu zamojskiego zadzwonił telefon. Seniorka w słuchawce usłyszała damski głos. Była przekonana, że rozmawia z wnuczką, która powiedziała jej, że stała się straszna rzecz – spowodowała poważny wypadek. Powiedziała też, że przebywa w szpitalu i pilnie potrzebuje 25 000 złotych, aby uniknąć konsekwencji prawnych.
Do dalszej rozmowy dołączył mężczyzna – rzekomy policjant. Potwierdził wersję „wnuczki” o wypadku oraz potrzebie przekazania pieniędzy. Wywoływał presję na szybkie przekazanie pieniędzy.
Seniorka zachowała jednak spokój, nie uległa emocjom ani naciskom rozmówców. Zorientowała się, że jest to próba oszustwa i zakończyła połączenie. Następnie w obawie o swoje bezpieczeństwo o sytuacji powiadomiła syna i zadzwoniła na numer alarmowy 112.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.