reklama

Zajrzeli do środka i zamarli. Od krok od wielkiego nieszczęścia

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zajrzeli do środka i zamarli. Od krok od wielkiego nieszczęścia - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
4
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z ZamościaKiedy policjanci z zamojskiej patrolówki zapukali do drzwi 71-letniego mieszkańca gminy, nie spodziewali się, że zastaną go w tak dramatycznych okolicznościach. Wewnątrz domu panował przeraźliwy chłód, a samotny senior był bliski wychłodzenia. To co zrobili chwilę później, uratowało mężczyźnie życie.
reklama

Policjanci otrzymali zgłoszenie z prośbą o sprawdzenie jednego z adresów na terenie gminy Zamość, pod którym mieszka starszy mężczyzna. Zgłaszająca zaniepokojona była niską temperaturą panującą na zewnątrz i obawiała się o jego zdrowie i dlatego poprosiła o sprawdzenie, czy mężczyzna jest bezpieczny.


Podczas pierwszej interwencji funkcjonariusze sprawdzili sytuację – 71-latek był w dobrym stanie, w domu było ciepło, jego życiu i zdrowiu nic nie zagrażało. Policjanci upewnili się, czy mężczyzna ma jedzenie i zapas opału, pouczyli go również, aby zwracał uwagę na ogrzewanie mieszkania i w razie potrzeby korzystał z pomocy bliskich lub instytucji pomocowych.


Po trzech dniach, w ramach weryfikacji zgłoszenia i troski o bezpieczeństwo seniora, funkcjonariusze Wydziału Patrolowo – Interwencyjnego zamojskiej Policji ponownie udali się pod wskazany adres. Tym razem w domu panowała bardzo niska temperatura.

reklama

Sierżant sztabowy Jacek Czerwonka oraz starszy posterunkowy Patryk Koza natychmiast zareagowali – przynieśli do domu węgiel i pomogli napalić w piecu. Upewnili się także, czy 71-latek ma zapas jedzenia oraz opału, a panujące w domu warunki są dla niego bezpieczne:

- Apelujemy o reagowanie na sytuacje, w których osoby mogą być narażone na wychłodzenie organizmu. Warto co pewien czas zainteresować się sytuacją osób starszych, schorowanych czy samotnych. Często nie sygnalizują one swoich problemów, nie proszą o pomoc z różnych względów. Niska temperatura w mieszkaniu, brak ogrzewania, czy ograniczona sprawność mogą szybko doprowadzić do wychłodzenia organizmu, które stanowi bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia. Dlatego tak ważne jest, aby co pewien czas sprawdzać, czy osoby narażone na wychłodzenie w naszym otoczeniu mają ciepło w domu i czy nie potrzebują pomocy - przypominają policjanci. 

reklama

Zwykłe zapytanie, krótka rozmowa, czy jeden telefon na numer 112 mogą w czasie mrozów uratować zdrowie, a nawet życie.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo