reklama

Poseł z Zamościa kompletnie nieodpowiedzialny? Eksperci reagują

Opublikowano:
Autor:

Poseł z Zamościa kompletnie nieodpowiedzialny? Eksperci reagują - Zdjęcie główne
Autor: Radek Kobiałko Nadaje

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z ZamościaKilka dni temu zrobiło się głośno o pośle z Zamościa. Nawet nie ze względu na jakieś szczególne dokonania dla regionu, ale poszło o okulary. Poseł Jarosław Sachajko wystąpił na sejmowej mównicy w chińskich okularach z ukrytym teleprompterem. Mówiąc wprost czytał wystąpienie. Były oficer Agencji Wywiadu nie zostawia na polityku suchej nitki i mówi wprost o „kompletnym braku odpowiedzialności”.
reklama

Jak informowaliśmy w Zamojska24.pl, nasz parlamentarzysta dumnie prezentował nowinkę technologiczną. Futurystyczny zestaw to inteligentne okulary Even Realities G2 oraz towarzyszący im pierścień Even R1 Smart Ring. Okulary na pierwszy rzut oka wyglądają jak klasyczne oprawki korekcyjne. Nie posiadają też kamer ani głośników, dzięki czemu nie wzbudzają podejrzeń. Zamiast tego w soczewki wbudowano mikroskopijne wyświetlacze Micro-LED z pryzmatami, które rzucają cyfrowy tekst bezpośrednio przed oczy użytkownika.

Według raportu amerykańskiej firmy cyberbezpieczeństwa Suzu Labs okulary zostały wyposażone w cztery mikrofony. Zebrane przez nie dane mogą trafiać do innych podmiotów. Autorzy podkreślili także, że spółka macierzysta podlega chińskiej ustawie o wywiadzie narodowym - podaje "Fakt".

reklama

Jeszcze dalej idzie były funkcjonariusz Agencji Wywiadu mjr Robert Cheda, który ocenił w rozmowie z "Faktem", że posłowie nie powinni przynosić chińskich urządzeń inteligentnych do Sejmu. Jego zdaniem potrzebne są procedury, które wyraźnie zakazywałyby używania takiego sprzętu:

- Nie mówiąc już o procedurach, nakazywałby tego zdrowy rozsądek i elementarna wiedza o tym, co robią Chińczycy. To kompletny brak odpowiedzialności. Takie okulary, nawet jak nie działają, to działają – grzmi major Robert Cheda w rozmowie z "Faktem". Były oficer przypomniał, że ograniczenia dotyczące chińskiego oprogramowania wprowadzają także inne państwa.

Głos zabrali także inni:

- Od razu zaznaczam, że dla mnie nie ma żadnego znaczenia, czy takie okulary wyprodukowała firma chińska, amerykańska czy europejska. Jestem zwolennikiem nowych technologii, ale nie wyobrażam sobie, żeby w miejscach wymagających szczególnej ochrony informacji można było swobodnie używać urządzeń zdolnych do podsłuchiwania rozmów czy rejestrowania obrazu, bez jakiejkolwiek kontroli. Zresztą już w sierpniu polski Urząd Ochrony Danych Osobowych ostrzegał przed zagrożeniami związanymi z inteligentnymi okularami. Model Sachajki akurat nie ma kamery, ale posiada funkcję Conversate, która umożliwia transkrypcję rozmów w czasie rzeczywistym i ich analizowanie przez sztuczną inteligencję. Czy nasze służby są w ogóle przygotowane do wykrywania takich urządzeń i sprawdzania, jakie informacje mogą one rejestrować oraz dokąd je przesyłają? - skomentował Radek Kobiałko, reżyser, scenarzysta, producent programów i koncertów.

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo