reklama

Co na to rolnicy z Zamojszczyzny?

Opublikowano:
Autor:

Co na to rolnicy z Zamojszczyzny? - Zdjęcie główne
Autor: zdjęcie ilustracyjne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z ZamościaPierwszy dzień kalendarzowej wiosny symbolicznie rozpoczął w rolnictwie nowy sezon. Tegoroczne otwarcie odbywa się jednak w warunkach dalekich od jednoznacznego optymizmu. Choć dane z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy BIK pokazują spadek zaległego zadłużenia firm z sektora rolnictwa, leśnictwa, łowiectwa i rybactwa – do poziomu 645,8 mln zł, czyli o ponad 9 mln zł – to skala poprawy pozostaje umiarkowana w stosunku do całego zadłużenia branży.
reklama
Kluczowe dane:
  • 645,8 mln zł wynosi zaległe zadłużenie sektora rolnictwa, leśnictwa, łowiectwa i rybactwa;
  • 9 mln zł r/r (-1,4%) mniej zaległego zadłużenia w rolnictwie;
  • 2 470 firm z sektora ma przeterminowane zobowiązania (rok wcześniej 2 566);
  • 453,4 mln zł (70%) zadłużenia przypada na segment upraw i hodowli (PKD 01);
  • -26,9 pkt - wskaźnik koniunktury rolnictwa IRG SGH w I kw. 2026 r. jest jednym z najniższych odczytów w historii badania.
reklama
Na ostrożne nastroje w branży wskazują również badania koniunktury w rolnictwie. Zgodnie z najnowszą „Informacją sygnalną” Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH za I kwartał 2026 r. główny wskaźnik koniunktury w rolnictwie (IRGAGR) spadł do poziomu 26,9 pkt. W ciągu zaledwie trzech miesięcy jego wartość obniżyła się o 12,6 pkt., a w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku jest niższa o 7,2 pkt. Spadek jest jednym z największych w historii badań. Autorzy analizy zwracają uwagę, że kwartalne pogorszenie nastrojów okazało się większe niż w okresie globalnego kryzysu finansowego z lat 2008–2009 czy podczas szoku energetycznego z 2022 r. Dane te pokazują, że rolnicy wchodzą w nowy sezon produkcyjny z dużą ostrożnością, mimo że kalendarzowa wiosna zwykle kojarzy się z początkiem poprawy koniunktury.
reklama
 
Redukcja zobowiązań rolnictwa, ale bez fali optymizmu
Na tym tle dane dotyczące zaległego zadłużenia przynoszą umiarkowanie lepszy obraz sytuacji. Łączna kwota zaległych zobowiązań firm z sektora rolnictwa, leśnictwa, łowiectwa i rybactwa na koniec stycznia 2026 r. wyniosła 645,8 mln zł wobec 654,8 mln zł rok wcześniej. Oznacza to spadek o ponad 9 mln zł. Jednocześnie liczba przedsiębiorstw z zaległościami zmniejszyła się z 2 566 do 2 470. W ujęciu statystycznym można więc mówić o lekkiej poprawie w porównaniu z poprzednim rokiem, jednak skala przeterminowanego zadłużenia całego sektora pozostaje nadal wysoka. 

Największa część zaległości przypada na działalność obejmującą uprawy rolne oraz chów i hodowlę zwierząt (PKD 01). Odpowiada ona za zdecydowaną większość problemów płatniczych w branży (70 proc.), choć nawet ich sytuacja w skali roku poprawiła się. W tej kategorii zaległe zobowiązania spadły z 491,3 mln zł do 453,4 mln zł. Oznacza to zmniejszenie zaległości o blisko 38 mln zł (7,7 proc.) w ciągu roku. Zmniejszyła się również liczba niesolidnych płatników z 1 493 do 1 415 podmiotów. 
 


- Spadek przeterminowanego zadłużenia o kilka milionów złotych w skali całego sektora można określić jako odwilż po trudnym okresie ostatnich lat. Nie zmienia to jednak faktu, że ponad 645 mln zł zaległych zobowiązań wciąż pokazuje dużą rozpiętość wyzwań finansowych, z jakimi mierzą się nadal gospodarstwa rolne. W wielu przypadkach poprawa wynika z większej ostrożności finansowej, ograniczenia inwestycji oraz koncentracji na utrzymaniu płynności finansowej – mówi Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
 
reklama
Sytuacja finansowa rolników wciąż zależy w dużym stopniu od poziomu kosztów produkcji. W ostatnich latach branża zmagała się z silną presją kosztową obejmującą przede wszystkim energię, nawozy, środki ochrony roślin oraz pasze – czyli elementy stanowiące podstawę każdego procesu produkcyjnego. Podwyżki cen istotnie ograniczyły rentowność wielu gospodarstw. Jednocześnie producenci funkcjonowali w warunkach dużej zmienności cen skupu. Taka kombinacja czynników sprawia, że nawet niewielkie pogorszenie warunków rynkowych, szybko przekłada się na płynność finansową gospodarstw rolnych.
 
- Rolnictwo należy do sektorów szczególnie wrażliwych na relację między kosztami produkcji a cenami sprzedaży. Jeśli ceny środków produkcji rosną szybciej niż ceny skupu, marża producentów szybko topnieje często stając się ujemną. W takich warunkach nawet niewielkie wahania rynku mogą prowadzić do problemów z terminowym regulowaniem zobowiązań. Dlatego dane o zaległym zadłużeniu warto analizować razem z kontekstem kosztów produkcji i ogólnej sytuacji gospodarczej - podkreśla dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
 
reklama
Rolnicy rozpoczynają tegoroczny sezon w warunkach podwyższonej niepewności. Z jednej strony dane o zaległym zadłużeniu pokazują niewielki spadek zaległości, z drugiej wskaźniki koniunktury wskazują na bardzo słabe nastroje w branży.
 
- Ryzyko spotęgowała mroźna zima. W wielu regionach kraju najmroźniejsza od wielu lat – co zmusiło wielu rolników do kosztowego odtwarzania i zapowiada niższe plony. Dodatkowo napięcie na Bliskim Wschodzie, podbija ceny energii - drożeje paliwo do maszyn rolniczych oraz gaz niezbędny do produkcji nawozów. W efekcie drastycznie wzrastają koszty produkcji, które mogą istotnie pogorszyć sytuację ekonomiczną tego sektora. W dłuższej perspektywie dużym problemem dla branży może być  susza. Trend ostatnich lat sugeruje utrwalenie suszy jako zjawiska powtarzalnego. Zima nie poprawiła zapasów wody w glebie, a modele klimatyczne przewidują ciepłą i stosunkowo suchą wiosnę  – zauważa dr hab. Waldemar Rogowski.
 
Rolnictwo na Lubelszczyźnie zmaga się z najwyższymi zaległymi długami
Na tle łącznych zaległości firm w sektorze rolnictwa, które na koniec stycznia br. wyniosły około 646 mln zł, coraz wyraźniej widać wpływ pogarszającej się koniunktury w branży. Spadek cen skupu podstawowych produktów rolnych – aż o 10,9 proc. r/r w grudniu 2025 r. – przy jednocześnie wysokich kosztach produkcji (nawozy, energia, pasze, paliwo) znacząco obniża opłacalność działalności gospodarstw i firm rolnych. Coraz mocniejsza presja finansowa dotyka szczególnie producentów zbóż, mleka oraz trzody chlewnej, którzy funkcjonują obecnie na granicy rentowności. 

Najsłabiej wypadają przedsiębiorstwa z woj. lubelskiego. Zaległe zobowiązania wobec banków i kontrahentów wyniosły tu blisko 116 mln zł, co stanowi 18 proc. z całkowitych zaległości sektora. Przeciętnie na jedną firmę przypada aż 927 tys. zł długu – najwyższa wartość spośród wszystkich regionów. Sytuacja ta odzwierciedla pogłębiający się problem płynności finansowej, który zgodnie z danymi i analizami BIG InfoMonitor i BIK staje się coraz bardziej powszechny w rolnictwie. 

Niepokój budzi też kondycja płatnicza firm rolnych na Mazowszu, Pomorzu Zachodnim i w Wielkopolsce. To właśnie woj. wielkopolskie odnotowuje największą liczbą zadłużonych przedsiębiorstw – 346 podmiotów. Rozdrobnienie struktury produkcji, presja cenowa wynikająca z nadpodaży surowców oraz rosnące koszty operacyjne powodują, że coraz więcej firm ma trudności z terminową obsługą zobowiązań. 

Po przeciwnej stronie zestawienia znajdują się województwa świętokrzyskie, opolskie i podkarpackie. Łączne zaległości firm rolnych wynoszą tam odpowiednio ponad 5,2 mln zł, 6,6 mln zł i 8,8 mln zł. Regiony te charakteryzują się również najniższą liczbą niesolidnych płatników, co może wynikać z bardziej zrównoważonej struktury produkcji oraz mniejszej skali ekspozycji na wahania cen surowców rolnych.
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo