Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze to grupa profesjonalistów, ale także pasjonatów, którzy od 1994 roku dbają o naturalne bogactwo regionu. Tworzą ją głównie przyrodnicy, biolodzy oraz osoby, którym bliska jest ochrona dzikiej fauny i flory na terenie Zamojszczyzny i Roztocza. Stowarzyszenie zajmuje się monitorowaniem rzadkich gatunków, czynną ochroną siedlisk oraz edukacją ekologiczną, a ich działania często stają się kluczowe dla zachowania bioróżnorodności w południowo-wschodniej Polsce.
Jednym z najważniejszych i najbardziej spektakularnych projektów, jakie realizuje towarzystwo we współpracy z Lubelskim Towarzystwem Ornitologicznym, jest coroczne liczenie hibernujących nietoperzy. Akcja odbywa się nieprzerwanie od ponad ćwierć wieku i ma kluczowe znaczenie dla nauki oraz ochrony tych pożytecznych ssaków. Liczenia pozwalają ocenić kondycję populacji oraz sprawdzić, czy wprowadzone w bunkrach udogodnienia, takie jak specjalne pancerne drzwi czy dodatkowe kryjówki, spełniają swoją rolę.
reklama
Zimowy monitoring wymaga od przyrodników niezwykłej precyzji i dyscypliny, ponieważ zbyt długa obecność człowieka w bunkrze mogłaby podnieść temperaturę otoczenia, doprowadzając do przedwczesnego wybudzenia nietoperzy i tragicznego w skutkach zużycia ich zapasów tłuszczu.
Badacze pod wodzą dr. Michała Piskorskiego i Michała Gąski zeszli do podziemi Linii Mołotowa na terenie gmin Horyniec, Narol i Lubycza Królewska. Tegoroczna wyprawa przyniosła sensacyjne wieści, ponieważ w jednym z betonowych pustaków zamontowanych pod sufitem doliczono się aż czterdziestu pięciu osobników mopka zachodniego, co stanowi absolutny rekord historyczny dla tego obszaru:
reklama
- Liczenia przeprowadzamy ostrożnie, w małych grupach, żeby nie wpływać na wybudzenie nietoperzy. Zbyt długie przebywanie pod miejscem ukrycia nietoperza może powodować wzrost temperatury i doprowadzić do jego wybudzenia z hibernacji. Każde „dodatkowe” wybudzenie tego ssaka powoduje utratę jego energii i może skutkować przedwczesnym wyczerpaniem zapasów tłuszczu. Bunkry są doskonałym miejscem do zimowania różnych gatunków nietoperzy, gdyż znajdują one tam idealne warunki do hibernacji tzn. muszą mieć odpowiednią temperaturę i wilgotność. Część bunkrów została częściowo zabezpieczona do tego celu w 2010 r. Ostatnio 3-4 lata temu dzięki projektowi z UE kierowanym przez RDOŚ w Rzeszowie zostały przeprowadzone modernizacje 25 bunkrów polegające na poprawieniu warunków hibernacji nietoperzy. Wykonano specjalne pancerne drzwi, zamknięto zbędne wloty powietrza, zamontowano specjalne ukrycia (różnego rodzaju). Ponadto w otoczeniu bunkrów zamontowano w przyległych lasach i zadrzewieniach odpowiednie skrzynki dla nietoperzy - tłumaczą członkowie Zamojskiego Towarzystwa Przyrodniczego.
Bunkry Roztocza Południowego są ostoją nietoperzy nie tylko w zimie. Jesienią przebywają tu w zgrupowaniach związanych z rozrodem, natomiast wiosną i latem traktują bunkry jako schronienia przejściowe. Dzięki w/w modernizacjom bunkrów wzrosła kilkukrotnie liczba hibernujących nietoperzy i obecnie jest to największa w regionie ostoja zimowa nietoperzy. Corocznie przebywa tu ponad 500 zimujących nietoperzy.
W tym roku padł tu rekord historyczny w ilości hibernujących osobników w jednym pustaku podwieszonym specjalnie na suficie - było tam aż 45 osobników mopka zachodniego! Ogólnie w tym sezonie stwierdzono 5 gatunków. Dominantem jak zwykle był mopek zachodni, ponadto w mniejszej liczbie występowały: gacek brunatny, gacek szary, nocek duży i mroczek późny.
reklama
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.