W Kryłowie-Kolonii, niewielkiej wsi położonej w powiecie hrubieszowskim (około 70 kilometrów od Zamościa i około 20 kilometrów od Hrubieszowa), tuż przy granicy z Ukrainą, kryje się miejsce pełne tajemnic i niezwykłych wierzeń. Wilcze Uroczysko, ukryte wśród starych drzew i zielonych łąk, od wieków przyciągało ludzi szukających cudów i nadziei. Centralnym punktem tego miejsca jest zabytkowa figurka św. Mikołaja patrona zwierząt i opiekuna wiernych stojąca tuż obok kamiennego wilka, naprzeciw źródełka, którego wody od dawna uważano za cudowne.
Według miejscowej tradycji figurę postawił dawny rządca majątku z Kryłowa. Niektórzy mówią, że przyśniło mu się, iż nadciągnie pomór bydła, inni, że sam został uzdrowiony z paraliżu dzięki cudownej wodzie bijącej ze źródełka, a figurę wzniosł w podzięce. Niezależnie od wersji, miejsce szybko zyskało reputację cudownego. Ludzie różnych wyznań: katolicy i prawosławni od wieków przychodzili tu, by korzystać z uzdrawiającej mocy świętego Mikołaja i jego towarzysza, kamiennego wilka. W czasach zaborów dochodziło nawet do sporów, kto ma prawo korzystać z wody źródlanej, co tylko dowodziło wyjątkowej siły tego miejsca.
Wilczy Uroczysko to jednak nie była zwykła kapliczka. Mieszkańcy od dawna wierzyli, że figura św. Mikołaja leczy choroby oczu, paraliże, a nawet dolegliwości skórne. Kamienny wilk miał z kolei niezwykłą moc: to na nim kobiety, które nie mogły zajść w ciążę, siadały, głaskały go po brzuchu, całowały w łeb i następnie wskakiwały do źródełka, wierząc, że woda i opieka wilka przyniosą upragnione potomstwo. Wierzenia te były tak silne, że do Kryłowa-Kolonii szczególnie kiedy zbliżała się bełnia księżca przybywali ludzie z całego regionu i nie tylko by wziąć udział w rytuałach i oczekiwać cudownego wydarzenia.
Sanktuarium cieszy się ogromną sławą. Odpust ku czci św. Mikołaja odbywa się w ostatnią niedzielę maja, o godzinie dwunastej ludzie gromadzą się na uroczystej Mszy Świętej, podczas której figura i źródełko nabierają szczególnego znaczenia. Wierni modlą się, proszą, składają podziękowania i zabierają ze sobą wodę do domów, wierząc w jej leczniczą moc.
Legenda o wilku i cudownej wodzie przetrwała do dziś. Choć staw, w którym niegdyś kobiety zanurzały się po rytuale płodności, przez zmiany klimatyczne trochę wysechł magia miejsca wciąż przyciąga. Ludzie nadal odwiedzają figurkę św. Mikołaja, przynoszą butelki aby napełnić je wodą, wciąż wierząc w jej niezwykłą moc. Wokół kapliczki rozpościera się niezwykła atmosfera miejsca, w którym historia splata się z legendą, a wiara z codziennym życiem.
Wilcze Uroczysko pozostaje nie tylko świadkiem dawnych obrzędów i cudów, lecz także miejscem, w którym człowiek wciąż szuka spotkania z czymś większym. Każdy krok po kamiennych schodkach prowadzących do źródełka, każdy dźwięk szemrzącej wody, każdy promień słońca padający na figurkę św. Mikołaja i kamiennego wilka sprawiają, że miejsce to wydaje się żyć własnym życiem. To nie tylko atrakcja turystyczna, ale prawdziwe sanktuarium gdzie legenda, historia i wiara łączą się w niezwykłą całość.
Choć czas i zmieniający się świat nieco przygasili dawny blask uzdrowień i rytuałów, Wilcze Uroczysko wciąż tętni życiem. Ludzie przychodzą tu nie tylko z nadzieją na cud, lecz także po to, by dotknąć historii, poczuć siłę tradycji i w jakiś tajemniczy sposób stać się częścią opowieści, która trwa od pokoleń. W Kryłowie-Kolonii czas zwalnia, a człowiek, choćby na chwilę, może poczuć się częścią czegoś większego tajemniczego, magicznego i niezwykle pięknego.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.