W specjalnie przystosowanym pomieszczeniu jest dostępna lodówka oraz regały na żywność.Wystarczy przynieść żywność i po prostu zostawić:
- W każdym domu w Polsce są potrawy, które zmieniają nazwę z "zostaw, to na święta" na "zjedz, bo się zmarnuje". Jak wiecie nasz Spichlerz powstał, by przeciwstawić się marnowaniu żywności. Dlatego zachęcamy Was do przyniesienia świątecznego jedzenia właśnie do nas! Osoby, korzystające ze Spichlerza być może nie miały tak wspaniałych i smacznych potraw jak Wy. Dajmy im szanse na chociaż odrobinę świąt! - zachęcają wolontariusze z Zamościa.
W Polsce łącznie, wg projektu PROM (Program Racjonalizacji i Ograniczania Marnowania Żywności), marnuje się rocznie 4,8 mln ton żywności.Większość osób przyznających się do marnowania to kobiety (61% vs 50% mężczyzn. Wśród marnujących dominują najlepiej zarabiający (powyżej 9000 zł netto) oraz osoby z dużych miast powyżej 500 000 mieszkańców.Niezmiennie od lat wyrzucamy te same produkty: owoce, warzywa, wędliny i przede wszystkim pieczywo. Pomimo wielu tradycyjnych zwyczajów i obrzędów związanych z chlebem, to właśnie pieczywo jest najczęściej marnowanym produktem. Do wyrzucania pieczywa przyznaje się aż 52% badanych.
Gdyby ktoś miał nadwyżkę żywności i chwilowo przesyt sałatki jarzynowej, pamiętajce - ul.Dembowskiego 24 w Zamościu:
- Drodzy Państwo, na świątecznych stołach w wielu domach pewnie zostało sporo smacznego jedzenia. Wiem też, że są wśród nas mieszkańcy, którzy o takich pysznościach mogą tylko pomarzyć, bywa, że nie zawsze mają co jeść.Święta, to czas nie tylko dzielenia się jajkiem, ale też dobrem. Zachęcam, aby podzielić się z tymi, którzy mieli w życiu mniej szczęścia.Może ktoś z Was, przygotował za dużo sałatki jarzynowej, może komuś został żurek, pętko kiełbasy, kawałek babki czy mazurka.Możemy podzielić się "świętami" zapakowanymi w pojemniki czy słoiki z najbardziej potrzebującymi. Zawsze zostaje nam tyle świątecznych pyszności, szkoda, żeby się zmarnowały. Rok w rok po świętach wyrzucamy sporo jedzenia. A tak możemy innym sprawić radość i coś podarować. Na pewno znajdą się osoby, które chętnie skorzystają z tego dobra. Dla nas to drobne gesty, dla kogoś wiara w to, że są dobrzy ludzie.Bo dobro, to rzecz, która się mnoży, gdy się ją dzieli. Ja dziś zaniosę trochę smakołyków do Jadłodzielni. Wiem, że będzie nas więcej - tłumaczy prezydent Zamościa, Rafał Zwolak.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.