Nowoczesne pingwinarium w Zamościu zapowiada się jako jedna z najbardziej spektakularnych inwestycji w historii zamojskiego ZOO.
Zamiast tradycyjnego wybiegu, powstanie zaawansowany technologicznie kompleks, który pozwoli gościom zajrzeć prosto do podwodnego świata pingwinów. Największą atrakcją będzie ogromny basen wyposażony w specjalne szyby, dzięki którym każdy odwiedzający zobaczy z bliska, jak pingwiny przylądkowe zmieniają się pod wodą w prawdziwe „torpedy”, osiągając zawrotne prędkości i wykonując zwinne akrobacje. Obiekt zostanie zaprojektowany tak, by oddać warunki wybrzeży Afryki Południowej, oferując zwierzętom zarówno piaszczyste plaże do wypoczynku, jak i bezpieczne miejsca lęgowe, gdzie te wierne pary będą mogły wspólnie wychowywać potomstwo.
Na początku do Zamościa przyjedzie grupa około dwudziestu osobników, co pozwoli na stworzenie naturalnej, dynamicznej kolonii. Cały obiekt jest jednak przemyślany z myślą o przyszłości, ponieważ jego infrastruktura pozwoli na swobodne bytowanie nawet czterdziestu ptaków. Finał prac budowlanych i uroczyste otwarcie planowane są na sierpień 2026 roku, więc mieszkańcy regionu i turyści muszą uzbroić się jeszcze w odrobinę cierpliwości, zanim usłyszą charakterystyczne głosy nowych lokatorów.
Warto podkreślić, że takie miejsce to w Polsce wciąż prawdziwa rzadkość i ogromny prestiż. Choć pingwiny można spotkać w kilku największych miastach, takich jak Wrocław czy Gdańsk, dla wschodniej części kraju zamojskie pingwinarium będzie unikalną atrakcją na ogromną skalę. To nie tylko kolejna wystawa, ale profesjonalny ośrodek ratujący gatunek, który w naturze znika w zastraszającym tempie. Dzięki temu Zamość stanie się ważnym punktem na mapie europejskich ogrodów zoologicznych, oferując rozrywkę na światowym poziomie połączoną z realną misją ochrony przyrody.
- Na budowę pingwinarium pozyskaliśmy 6,4 miliona złotych dofinansowania - mówi prezydent Zamościa Rafał Zwolak.
Akrobacje pingwinów będzie można podziwiać zarówno na lądzie, jak i pod wodą. Pingwiny przylądkowe to afrykański gatunek, który w przeciwieństwie do swoich polarnych krewnych uwielbiają ciepło:
- Słyną z niezwykłych relacji partnerskich. Są obecnie znacznie bardziej zagrożone wyginięciem niż nosorożce. Dlatego też ich ochroną jest niezwykle ważna. Populacja pingwinów przylądkowych w ciągu ostatnich 100 lat spadła o ponad 98%, a eksperci ostrzegają, że bez odpowiednich działań mogą one wyginąć w naturze: Nie wybraliśmy ich przypadkowo. Mają zaskakujące umiejętności. Pod wodą potrafią osiągać prędkość do 20 km/h i nurkować na głębokość ponad 100 metrów. Choć nie mają zębów, ich wnętrze dzioba, a także język pokryte są ostrymi, rogowymi kolcami. Działają jak antypoślizgowa taśma, która ułatwia utrzymanie śliskiej ryby. Podobnie jak łabędzie łączączą się w pary na całe życie. Oboje partnerzy wspólnie opiekują się jajami i na zmianę polują - fachowo tłumaczy najważniejszy człowiek w Zamościu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.