Drodzy
Odnosząc się do publikowanych przez Pana Prezydenta Rafała Zwolaka informacji o kontrolach CBA oraz NIK inwestycji z czasów mojej prezydentury pragnę wyjaśnić i sprostować kilka informacji.
1. W trakcie mojej pracy w Urzędzie Miasta wykonaliśmy ponad 600 inwestycji – remonty szkół, przedszkoli, budynków instytucji kultury (ZDK, filia nr 6 Książnicy Zamojskiej), gruntowną modernizację Akademii Zamojskiej, Rotundy, Bramy Lwowskiej, kilkuset dróg, kilku tysięcy latarni itp. Prawie wszystkie inwestycje były wykonane rzetelnie i nie ma z nimi problemów. Naprawy gwarancyjne dotyczyły dwóch przedsięwzięć: ulicy Altanowej i ulicy Łukasińskiego. Procedury gwarancyjne zostały rozpoczęte jeszcze za mojej kadencji, więc nieprawdą jest, że to Pan Prezydent Zwolak o coś się wystarał. On miał obowiązek tylko dopilnować poprawek.
2. Sam fakt kontroli inwestycji przez CBA czy NIK nie jest niczym szczególnym. Kontrole NIK odbywają się w samorządach raz na co najmniej 5 lat, więc przeżyłem takich kilka. Wnioski pokontrolne są cenną informacją dla kierownika jednostki, co należy poprawić w urzędzie, żeby wszystko dobrze działało i my takie poprawki nanosiliśmy. Odbywało się to zawsze z poszanowaniem godności urzędników, którzy są tylko ludźmi i mają prawo popełniać błędy. Ale nigdy nie pisaliśmy o tym sensacyjnej stylistyce, bo to nie służy ochronie dobrego imienia urzędników solidnie wykonujących swoją pracę.
3. Pan Prezydent Zwolak pisze: „ale materiał, z którego zrobiona jest nawierzchnia (kostka granitowa) wzbudza kolejne kontrowersje”. Zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego, uchwalonym w 2006 roku, w zespole staromiejskim można budować drogi tylko z materiałów naturalnych, a nie z asfaltu. Do wyboru był klinkier lub granit – taki jak na ul. Królowej Jadwigi albo kostka. Wybór zatwierdził konserwator zabytków. Ewentualne pretensje należy kierować do Rady Miejskiej kadencji 2006-2010 lub wnioskodawcy, czyli Pana Prezydenta Marcina Zamoyskiego.
4. CBA rozpoczęło „czynności pozyskiwania informacji” w sprawie przebudowy stadionu w grudniu 2024 roku, po spotkaniu kierownictwa urzędu z przedstawicielem CBA w OSiR. Kulisy tego spotkania są mi znane. Ufam, że czynności poszukiwawcze informacji, które trwają około 1,5 roku wykażą przede wszystkim prawdziwe motywy działania, a nie sensacyjną otoczkę. Zwracam też uwagę, że po kilkunastu miesiącach nie wszczęto postępowania nie tylko przeciwko komuś, ale też nawet w sprawie.
5. Sprawa zaginionej teczki dotyczącej budowy ulicy Łukasińskiego to klasyczny przykład rozdmuchania niewielkiego problemu. Czytamy: „dyrektor… poinformowała mnie o zaginięciu tejże teczki. Dla mnie to kradzież dokumentów. Niewyobrażalne!”. Panie Prezydencie, zaginięcie to może być zagubienie, niekoniecznie kradzież. Specjalna procedura w KPA dotyczy odtworzenia dokumentów. Zwłaszcza, że oryginały tychże na pewno są u konserwatora zabytków (wydawał decyzje), Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego (nadzorował) oraz wykonawcy. A teczka, jak to zwykle w urzędach bywa, pewnie stoi gdzieś na półce i czeka, żeby ją odkryć w najmniej oczekiwanym momencie. Tak na marginesie, od prawie dwóch lat to Pan odpowiada za porządek w tymże urzędzie.
Reasumując – bycie w opozycji – nawet wobec własnego urzędu i urzędników, którym obiecywał Pan w kampanii wyborczej przywrócenie godności – od prawie dwóch lat nie powinno mieć miejsca. Oddając władzę w maju 2024 roku życzyłem Panu, aby był Pan lepszym prezydentem ode mnie. Nadal cierpliwie czekam - napisał Andrzej Wnuk.
reklama
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.