Gdy tafla wody zostaje szczelnie zamknięta pod grubą warstwą lodu i śniegu, podwodny świat zostaje niemal całkowicie odcięty od życiodajnego powietrza. W takich warunkach dochodzi do zahamowania naturalnej wymiany gazowej, co staje się początkiem niebezpiecznego procesu.
Na dnie zbiornika nieustannie rozkładają się szczątki roślin i inne substancje organiczne, które do tego procesu potrzebują tlenu, a jednocześnie uwalniają szkodliwe gazy, takie jak siarkowodór czy metan. Ponieważ lód działa jak szczelna pokrywka, tlenu w wodzie z każdą godziną ubywa, a toksyczne opary nie mają jak ujść do atmosfery. Dla ryb oznacza to sytuację dramatyczną. Zaczynają się dusić w środowisku, które staje się dla nich toksyczne. To zjawisko, zwane przyduchą, prowadzi do masowego śnięcia ryb, które osłabione brakiem tlenu tracą szansę na przetrwanie do wiosny. Właśnie dlatego każda wyrwa w lodzie jest dla nich dosłownym oknem na życie, przez które ucieka śmiercionośny gaz, a do środka wpada ratujący życie tlen:
reklama
- Takiej zimy dawno nie było, dlatego dziś członkowie naszego koła przeprowadzili niezbędne prace zabezpieczające zbiornik wodny. Wykonane zostały przeręble zabezpieczone trzciną, aby nie przymarzały i mogły skutecznie spełniać swoją rolę. Dlaczego to takie ważne? Przeręble poprawiają natlenienie wody, umożliwiają ujście gazów i realnie ratują życie ryb - tłumaczy PZW Zamość, koło w Zwierzyńcu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.