reklama

Tu na Zamojszczyźnie mieszkali ludzie z innego świata

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Tu na Zamojszczyźnie mieszkali ludzie z innego świata - Zdjęcie główne
Autor: Grzegorz Szkutnik (Roztoczański Park Narodowy)
Zobacz
galerię
5
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z ZamościaTa niewielka wieś na Roztoczu była tak ważnym ośrodkiem Ordynacji Zamojskiej, że leśnicy mieli tu własne przepisy, sądy i hierarchię. Dla okolicznych wsi byli kimś w rodzaju urzędników „z innego świata” – z pensją, mundurem i przywilejami. To Florianka, którą pokazuje właśnie Roztoczański Park Narodowy.
reklama

Florianka powstała jako osada leśników Ordynacji Zamojskiej i do dziś zachowała swój nietypowy charakter. Domy są ustawione według logicznego planu, nie ma typowego rynku ani zagrodniczych zabudowań. W czasach świetności leśnicy z Florianki mieli własną hierarchię i przepisy, niemal „leśne państwo w państwie”, a ich pensje i mundury wyróżniały ich wśród okolicznych wiosek.

To właśnie tutaj znajduje się jedna z najstarszych i najbardziej prestiżowych hodowli konika polskiego. Koniki z Florianki, potomkowie dzikiego tarpana, zasilały inne hodowle w Polsce i były fundamentem projektów reintrodukcji gatunku. Wokół dworku myśliwskiego, który dawniej gościł elity Zamoyskich, stworzono także ogród botaniczny, gdzie można zobaczyć rośliny charakterystyczne dla Roztocza. Prawdziwe "Roztocze w pigułce”.

reklama

Florianka kryje też tajemnice mniej znane. W lesie, niedaleko osady, znajduje się zapomniany cmentarzyk leśników i ich rodzin, niewidoczny dla większości turystów. W okolicy rosną także drzewa, które „nie powinny tu rosnąć” – eksperymentalne nasadzenia z XIX wieku przetrwały do dziś, świadcząc o długiej historii badań nad lasem. Nocą Florianka staje się jednym z najciemniejszych miejsc Roztocza, gdzie słychać puszczyki, sóweczki, a wilki bywają aktywniejsze niż w bardziej popularnych miejscach.

Mało? Więcej można zobaczyć osobiście, zwłaszcza, że przed nami ferie zimowe, a do odwiedzin zachęca Roztoczański Park Narodowy:

- Zachęcamy do dłuższego zimowego spaceru tutaj, by zderzyć się z historią tej ordynackiej osady, chociaż czy to zaproszenie jest potrzebne? Doskonale widzimy Państwa obecność, którą zdradzają przetarte zimowe ścieżki i szlaki. A przy okazji - bądźcie ostrożni bo obecna odwilż i opady deszczu sprawiły, że na naszych trasach zrobiło się jeszcze bardziej ślisko. Kompendium wiedzy o Floriance, jej historii oraz obiektach w niej się znajdujących znajdą Państwo na stronie Parku - informuje RPN.

reklama
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo