reklama

Tragedia na Zamojszczyźnie. Większej manifestacji nie było (foto)

Opublikowano:
Autor:

Tragedia na Zamojszczyźnie. Większej manifestacji nie było (foto) - Zdjęcie główne
Autor: Instytut Pamięci Narodowej
Zobacz
galerię
3
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z ZamościaTo była największa manifestacja w czasie okupacji. Po niemieckiej akcji pacyfikacyjno-wysiedleńczej na Zamojszczyźnie, burmistrz Siedlec zorganizował godny pochówek 23 ofiarom okupacyjnego terroru. Pogrzeb, w którym wzięło udział blisko 5 tys. osób, przerodził się w cichą manifestację przeciwko niemieckiemu barbarzyństwu.
reklama

Jest zima 1943 roku. Trwa Aktion Zamość, niemiecka akcja pacyfikacyjno-wysiedleńcza na Zamojszczyźnie. „Rasa panów" robi sobie przestrzeń do życia, paląc wsie, mordując i wywożąc do obozów rodziny. Jeden z transportów trafia do Siedlec, gdzie bohaterski burmistrz miasta organizuje ofiarom pogrzeb, który przeradza się w wielką manifestację sprzeciwu wobec okupacyjnego terroru:

- „Na stacji w Siedlcach ofiarni kolejarze wyłuskali nas spod sterty brudnych chust i łachów. Siostra wspomina, że okrywała nas ubraniami tych osób, które już zamarzły. Wszyscy ruszyli na ratunek dzieciom. Ofiarność społeczeństwa była ogromna, kto mógł ratował dzieci, a przecież trudno było w czasie okupacji wyżywić nawet swoją rodzinę” – pisze w książce „Wspomnienia z dzieciństwa i okresu powojennego. Gdyby mama żyła...” Janina Zielińska, która w momencie tragicznych wydarzeń miała pięć lat.

reklama

Mimo heroicznej postawy mieszkańców, nie udaje się uratować wszystkich wysiedleńców.  3 lutego 1943 roku weteran walk o niepodległość, burmistrz Siedlec Stanisław Zdanowski, organizuje godny pochówek 23 ofiarom okupacyjnego terroru:
 
- Pogrzeb, w którym bierze udział 5 tys. osób, przeradza się w cichą manifestację przeciwko niemieckiemu barbarzyństwu. Mieszkańcy Siedlec i okolic w milczeniu, ze łzami w oczach podążają na pobliski cmentarz, niosąc trumny na własnych rękach. Jedność i odwaga, jaką wykazują się Polacy, robi wrażenie nawet na niemieckich cywilach, którzy – jak napisał „Głos Polski” – „pojedynczo, zawstydzeni i przybici, szli za pogrzebem”- przypomina Instytut Pamięci Narodowej.
 
 Za organizację ceremonii, ale też „ponieważ nie dawał gwarancji, że swoje obowiązki służbowe będzie pełnił w bezwzględnym posłuszeństwie do administracji niemieckiej” burmistrz Zdanowski wkrótce zostaje aresztowany i trafia najpierw na Pawiak, a potem do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.
 
W wyniku Akcji Zamość około 110 tysięcy Polaków zostało wyrzuconych z domów, a wśród nich znajdowało się blisko 30 tysięcy dzieci. Wielu najmłodszych zostało wysłanych do obozów, transportów do Niemiec lub oddzielonych od rodziców, w tym dzieci, które Niemcy próbowali germanizować, ucząc je życia w niemieckich rodzinach lub instytucjach. Wiele z nich zmarło z wycieńczenia, chorób lub zostało zamordowanych. Szacuje się, że około 10 tysięcy dzieci straciło życie w wyniku tych działań.

reklama
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo