Zaczęło się mało optymistycznie. Po zakończeniu ostatniej serii półfinałowej Dominik Kopeć był zawiedziony. Brytyjczyk Louie Hinchliffe zabrał mu miejsce w finale uzyskując lepszy czas o dwie setne sekundy. Anglik z powodu kontuzji musiał jednak wycofać się z finałowego startu. Kopeć wskoczył do najlepszej ósemki w Europie i w trudnych warunkach, przy chłodzie i przeciwnym wietrze spisał się świetnie.
Ostatecznie Brytyjczyk Romell Glave wygrał finałowy bieg czasem 10,09. Drugi był jego rodak Jeremiah Azu, który stracił do zwycięzcy 0,07 s. Trzeci Niemiec Owen Ansah był wolniejszy o 0,10. Dominik Kopeć przebiegł 100 m w 10,29 i zajął 5 miejsce.
To największe osiągnięcie Polaka w tej konkurencji w mistrzostwach Europy od 44 lat. W 1982 roku brąz ME zdobył rekordzista kraju Marian Woronin:
- Ten bieg wyglądał dużo lepiej. Znów zabrakło na końcówce, ale piąte miejsce to piąte miejsce. Bardzo się cieszę - mówił Kopeć w TVP Sport.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.