- Upominamy się o ojców, którzy przed śmiercią musieli patrzeć na makabryczne gwałty swoich żon i córek. O matki, którym bestialsko wyrywano z łon nienarodzone jeszcze dzieci. Ich jedyną "winą" było to, że urodzili się Polakami - tłumaczy radny Michał Mulawa.
Banderowcy współpracujący z hitlerowcami wymordowali ponad 100 tysięcy naszych rodaków na Wołyniu i w innych województwach II RP. Metodą Stepana Bandery i jego ludzi nie była zwykła walka militarna, ale niewyobrażalne okrucieństwo, wyrafinowane tortury oraz bezlitosne mordowanie dzieci i kobiet. Ta skrajna, niewyobrażalna brutalność nie była incydentem wojennym - była to celowa taktyka psychologiczna mająca wywołać szok i przerażenie, aby na polskiej krwi zbudować etnicznie "czystą" Ukrainę.
- Spotkaliśmy się pod Pomnikiem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego w Warszawie żeby ogłosić, że złożyliśmy dokumenty rejestrujące ponadpartyjny Komitet Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej „Stop banderyzmowi”. Stajemy w imieniu tysięcy naszych Rodaków, którzy od ponad 80 lat leżą w bezimiennych dołach śmierci, pozbawieni głosu, krzyża i godnego pochówku. Czym w swojej istocie była ideologia Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA)? To jedno z najbardziej radykalnych i zbrodniczych zjawisk XX wieku. Ich „dekalog” wprost nakazywał: „Nie zawahasz się dokonać największej zbrodni, jeśli wymaga tego dobro sprawy”. I nie zawahali się... A ofiary ich bestialstwa do dziś czekają na odkrycie i godny pochówek - mówi radny z Zamojszczyzny.
Inicjatorzy przygotowali projekt ustawy, który jest stanowczą odpowiedzią na próby relatywizowania tej zbrodni. Co dokładnie chcemy zmienić w polskim prawie?
reklama
reklama
- Chcę to podkreślić z całą mocą: ten projekt nie jest wymierzony w naród ukraiński. Otworzyliśmy nasze domy, przyjmując 1,5 miliona uchodźców uciekających przed okrucieństwem wojny. Polska przekazała pomoc o wartości kilkudziesięciu miliardów złotych. Jednak my, jako odpowiedzialni politycy, wiemy jedno: prawdziwe, głębokie i trwałe relacje między narodami buduje się na fundamencie prawdy historycznej. Nie ma mowy o szacunku, gdy pozwala się na gloryfikowanie ludobójców i plucie w twarz pomordowanym Polakom. Pamięć i godność nie podlegają żadnym negocjacjom!- wyjaśnia Michał Mulawa.
W skład ponadpartyjnego komitetu weszli samorządowcy i społecznicy z różnych stron sceny politycznej, m.in.: Przewodniczący - Jakub Banaszek (Prezydent Chełma), Wiceprzewodniczący - Lucjusz Nadbereżny (Prezydent Stalowej Woli), Krystian Kinastowski (Prezydent Kalisza), Patryk Marjan (Prezydent Bełchatowa), Artur Łakomiec (Prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego), Paweł Maj (Prezydent Puław), Piotr Roman (Prezydent Bolesławca), Wojciech Bakun (Prezydent Przemyśla), Mariusz Zańko (Starosta Włodawski), Andrzej Szarlip (Starosta Biłgorajski), Krzysztof Hildebrandt (Prezydent Wejherowa), Rafał Mekler (Lider RN w Lublinie) oraz radna sejmiku Beata Dróżdż, która będzie koordynować zbiórkę podpisów. Mam zaszczyt uczestniczyć ramię w ramię z tymi ludźmi, jako radny Sejmiku Województwa Lubelskiego.
reklama
Co dalej?
- Zgodnie z prawem Marszałek Sejmu ma 14 dni na formalną rejestrację Komitetu. Kiedy tylko otrzymamy zielone światło ruszamy w całą Polskę! Nasz cel to minimum 100 tysięcy podpisów, ale wierzę, że zbierzemy ich znacznie, znacznie więcej. Każdy Wasz podpis to żądanie sprawiedliwości w imieniu tych, którym na zawsze odebrano głos. Dołączcie do nas. Zapoznajcie się ze szczegółami naszej inicjatywy na FB komitetu Stop banderyzmowi i na stronie internetowej Proszę Was wszystkich o udostępnienie tego wpisu. Niech ten apel niesie się jak najszerzej, niech budzi sumienia. Nie dla banderyzmu w Polsce! Tak dla prawdy! Tak dla godności ofiar! - mówi Mulawa.
reklama
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.