reklama

Prawdziwy mieszkaniec Zamościa pewnie poznaje (foto)

Opublikowano:
Autor:

Prawdziwy mieszkaniec Zamościa pewnie poznaje (foto) - Zdjęcie główne
Autor: MZK Zamość
Zobacz
galerię
11
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z ZamościaNie było klimatyzacji ani niskiej podłogi, ale miały 'to coś'. Pamiętacie jeszcze? Te autobusy to absolutne legendy, które woziły całe pokolenia Zamościan. Zerknijcie na to. Jeśli ktoś jeździł i korzystał, to znaczy, że naprawdę zna Zamość od podszewki.
reklama
Jelcz M11 i Jelcz 120M to maszyny, których nie dało się pomylić z żadnym innym pojazdem na zamojskich ulicach, bo ich wyjątkowość tkwiła w surowej, wręcz pancernej konstrukcji. Model M11 był fascynującą hybrydą. Polskie nadwozie osadzono na węgierskim podwoziu Ikarusa, co czyniło go autobusem praktycznie niezniszczalnym, idealnie skrojonym pod dziurawe drogi i ogromne potoki pasażerów. To właśnie ten model witał pasażerów charakterystycznym, głębokim warkotem silnika i czterema okrągłymi reflektorami, które przez lata były symbolem niezawodności MZK. Z kolei Jelcz 120M, będący rozwinięciem polskiej myśli technicznej, wprowadził do Zamościa powiew nowoczesności lat 90. z jego bardziej kanciastą sylwetką i większymi przeszkleniami.
 
reklama
Unikalność tych pojazdów polegała na ich niesamowitym klimacie, którego nie oddadzą żadne dane techniczne. To była specyficzna symfonia dźwięków, od świstu otwieranych pneumatycznie drzwi, po drżenie szyb przy ruszaniu z przystanku. W tamtych czasach nikt nie marzył o niskiej podłodze, a wysokie stopnie pokonywało się z biletami w dłoni, gotowymi do wbicia w metalowy, głośny dziurkacz.
 
Te autobusy miały duszę, którą czuło się w każdym zakręcie, a brak klimatyzacji rekompensowały przesuwne okna, wpuszczające do środka zapach letniego miasta. Były to maszyny z czasów, gdy kierowca był niemal kapitanem swojego statku, a pasażerowie tworzyli zżytą społeczność, wspólnie przeżywając trudy podróży w tłoku, który dziś wydaje się niewyobrażalny.
reklama
 
To właśnie ta prostota, wytrzymałość i tysiące wspólnych kilometrów sprawiły, że Jelcze stały się mobilną historią Zamościa, łączącą pokolenia mieszkańców w drodze do szkoły, pracy czy na zakupy.
 
Zresztą. Sami zobaczcie lub po prostu sobie przypomnijcie. 
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo