Przyczyna tego zjawiska jest prosta i całkowicie naturalna. Ptaki zawsze wybierają miejsca, gdzie pokarm jest najłatwiej dostępny i występuje w dużych ilościach. Nieskoszone fragmenty pól słonecznikowych stanowią dla nich prawdziwy sezonowy bufet: wysokokaloryczny, bezpieczny i pozwalający żerować stadnie. W porównaniu z nim przydomowe karmniki przegrywają konkurencję. Wcale nie dlatego, że pokarmu w nich brakuje, ale dlatego, że natura zaoferowała coś znacznie bardziej opłacalnego.
Takie skupiska ptaków przyciągają również drapieżniki. Wśród jazgotu i trzepotu skrzydeł czasem dochodzi do gwałtownych scen, gdy któryś z mniej czujnych osobników wpada w szpony krogulca. To jednak nie zakłóca ogólnego obrazu . Mamy do czynienia z klasycznym przykładem sezonowej koncentracji ptaków w miejscu obfitym w pożywienie. Gdy zapasy na polach się wyczerpią lub warunki się zmienią, ptaki równie szybko znikną, a karmniki znów zaczną cieszyć się większym zainteresowaniem.
Zobaczcie co się dzieje w Roztoczańskim Parku Narodowym.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.