reklama

Poseł domaga się dymisji zarządu w Zamościu

Opublikowano:
Autor:

Poseł domaga się dymisji zarządu w Zamościu - Zdjęcie główne
Autor: Janusz Kowalski

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z ZamościaPoseł Janusz Kowalski nie odpuszcza w sprawie fatalnej jego zdaniem sytuacji w PKP LHS z siedzibą w Zamościu i domaga się dymisji zarządu spółki: - Zarządzanej niestety przez nieudaczników związanych z Polskim Stronnictwem Ludowym. Nie pozwolę na to, żeby warszawskie kancelarie były zatrudniane za gigantyczne pieniądze, za setki tysięcy złotych po to, żeby rozprawiać się ze związkami zawodowymi w Zamościu - mówi. Co jeszcze przekazał mieszkańcom i pracownikom? Czytajcie.
reklama

-  Nie zapominam o największym pracodawcy w Zamościu, o spółce PKS LHS, zarządzanej niestety przez nieudaczników związanych z Polskim Stronnictwem Ludowym. 1300 pracowników boi się o swoje miejsca pracy. Dwa lata temu zwolniono bardzo profesjonalny zarząd, który za czasów Prawa i Sprawiedliwości naszego rządu doprowadził do tego, że spółka generowała gigantyczne zyski. Dzisiaj spółka nie tylko szoruje, jeżeli chodzi o wyniki finansowe, po dnie, ale pracownicy są zaniepokojeni swoją sytuacją i możliwościami redukcji etatów, niewypłacania nagród, jak i zwolnień grupowych. Nagrywam ten filmik dlatego, że pracownicy zwrócili się do mnie z uprzejmą prośbą, żebym bronił ich miejsc pracy, a są zaniepokojeni, bo ten zarząd jest dzisiaj w Warszawie i najprawdopodobniej rozmawia z różnymi kancelariami prawnymi. Być może z panem dr Marcinem Wojewódką, tym człowiekiem, który w ramach, można powiedzieć, zadań specjalnych z koalicji 13 grudnia był pewną twarzą wielkich zwolnień w PKP Cargo, a potem wielkiej afery związanej z kupnem i sprzedażą akcji. Jeżeli by się okazało, że ten zarząd PKP LHS szuka dzisiaj warszawskiej kancelarii prawnych po to, żeby rozprawić się w ich mniemaniu ze związkami zawodowymi, z którymi nie potrafi ten zarząd rozmawiać na temat przyszłości zamojskiej spółki, albo np. z takimi ludźmi jak pan Marcin Wojewódka, żeby zacząć zwalniać pracowników w Zamościu, to jasno powiem, nie pozwolę na to. Nie pozwolę na to, żeby zwalniano fachowców z PKP LHS. Nie pozwolę na to, żeby warszawskie kancelarie były zatrudniane za gigantyczne pieniądze, za setki tysięcy złotych po to, żeby rozprawiać się ze związkami zawodowymi w Zamościu, które bronią miejsc pracy. Ufam, że do tego nie dojdzie i ufam, że pan minister infrastruktury podejmie jedyną racjonalną decyzję. Wyrzuci ten niekompetentny zarząd i zatrudni ponownie fachowców. Zatrudni ludzi, którzy znają się na biznesie. Zatrudni ludzi, którzy znają się na przemyśle kolejowym, na usługach kolejowych. I ludzi, którzy nie będą zatrudniać drogich warszawskich prawników po to, żeby walczyli ze związkami zawodowymi. Deklaruję, będę bronił miejsc pracy. Jak będzie trzeba, zorganizujemy w tej sprawie kolejną komisję w Sejmie. Komisji Sejmowej Infrastruktury, która została zorganizowana z mojej rekomendacji, z mojej inicjatywy. Już jeden z tych niekompetentnych członków zarządu podał się do dymisji. Ale to jest mało. Ci niekompetentni ludzie muszą odejść. Będę bronił miejsc pracy i nie pozwolę, aby warszawskie kancelarie rozprawiały się z pracownikami, którzy w Zamościu bronią swoich miejsc pracy - mówi Kowalski. 

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo