- Reprezentując miasto jako właściciela Miejskiego Zakładu Komunikacji Sp. z o.o., podjąłem decyzję o tym, że zmniejszamy skład Rady Nadzorczej spółki z 5 do 3 osób.
Przyniesie to wymierne oszczędności. Kolejne, bowiem zaraz po objęciu funkcji prezydenta, zdecydowałem nie tylko o obniżeniu wynagrodzeń zarządów spółek miejskich, ale też o zmniejszeniu wynagrodzenia członom Rad Nadzorczych. Teraz dodatkowo uznałem, że utrzymywanie pięcioosobowego składu Rady Nadzorczej MZK – a taki stan prawny zastałem – jest zbyt obciążające dla spółki, która od lat przynosi straty - mówi prezydent Zamościa i wyjaśnia powody:
- Za takim ruchem przemawiają liczby. Za czasów prezydenta Marcina Zamoyskiego w Radzie Nadzorczej MZK zasiadały trzy osoby, ale już za mojego poprzednika – pięć: przewodniczący z wynagrodzeniem 2300 zł, wiceprzewodniczący z wynagrodzeniem 2100 zł i 3 członków, biorących po 1900 zł każdy. Te wynagrodzenia od razu obniżyłem do odpowiednio: 2000 zł, 1900 zł i 1750 zł. Licząc z grubsza, utrzymanie dwóch dodatkowych członków w pięcioosobowej RN od 2015 roku do maja 2024, kiedy objąłem stanowisko to koszt ok. 429 tysięcy złotych, a do dzisiaj to ponad 500 tys. zł. A można było te pieniądze zainwestować np. w fotowoltaikę, by zmniejszyć koszty utrzymania autobusów elektrycznych. Fakt, przyznaję, mogłem od razu zredukować skład RN do trzech osób, ale taki stan prawny zastałem, a i nie od razu wszystko można było zmienić. Teraz zmniejszając skład RN, zaoszczędzimy rocznie 42 tys. zł
reklama
Od początku robię wszystko, żeby wieloletnie straty spółki MZK zminimalizować. A to będą realne oszczędności - wyjaśnia Rafał Zwolak.
Niedługo do Zamościa przyjedzie 14 nowoczesnych autobusów elektrycznych - krótszych, 12-metrowych oraz 7 podwójnych ładowarek. Produkuje je specjalnie dla Zamościa firma MAN Truck & Bus Polska Sp. z o., z którą UM podpisał umowę wiosną zeszłego roku. Autobusy elektryczne jako najtańsze w utrzymaniu dadzą znaczne oszczędności, a dodatkowo – co jest bardzo istotne - zmniejszą emisję szkodliwych gazów do środowiska. Koszt nowych elektryków wraz z ładowarkami to 44,5 mln zł, z czego 33 mln zł - 88 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji, to dofinansowanie jakie miasto zdobyło z Krajowego Planu Odbudowy.
reklama
Wraz z nowym taborem elektryków MZK uruchomi farmę fotowoltaiczną skrojoną na potrzeby floty miejskiej. Wszystko to powinno znacznie zmniejszyć koszty utrzymania MZK, a w efekcie obniżyć straty spółki.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.