Przypomnijmy. W lipcu 2025 roku na zamojskim rynku podczas manifestacji zorganizowanej przez Konfederację, Oliwia Olejniczak wygłosiła emocjonalne przemówienie. Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie wszczęła śledztwo. Chodzi o "publiczne nawoływanie przez uczestniczkę manifestacji, do nienawiści na tle różnić rasowych i wyznaniowych".
Śledztwo zostało wszczęte w związku z ujawnieniem w mediach nagrania wykonanego w czasie odbywającej się manifestacji, na którym zarejestrowano wystąpienie jednej z uczestniczek manifestacji. W sprawie przeprowadzono postępowanie dowodowe, w tym uzyskano opinię biegłego z zakresu lingwistyki kryminalistycznej. Zamościanka nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i skorzystała z przysługującego jej uprawnienia do odmowy składania wyjaśnień.
Proces właśnie ruszył i nie brakuje kontrowersji. Po pierwszej rozprawie w Sądzie Rejonowym w Zamościu, głos w sprawie swojej liderki zabrała Młodzież Wszechpolska.
- Donos złożyła działaczka Polski 2050 kilka godzin po manifestacji. Poseł Sławomir Ćwik (z tej samej partii) tłumaczył, że to „zupełny przypadek” i nic o tym nie wie. Brzmi jak kpina, bo takich manifestacji było ponad setka w całej Polsce i to… przypadek? Prokuratura zamojska nawet nie tknęła sprawy, oddelegowano ją do Hrubieszowa, znanego z ścigania „ideologicznego rasizmu” i ksenofobii. Klasyczne polityczne zamówienie! Wisienką na torcie były zeznania kluczowego świadka oskarżenia, Jadwigi Herety (dziennikarka Tygodnika Zamojskiego + tajna administratorka profilu RynekWielki. pl, co ukrywała przed opinią publiczną). Miesiąc temu (prawdopodobnie po wezwaniu do sądu) ten profil nagle zamilkł, zero nowych postów, mimo że wcześniej niejednokrotnie słynął z ostrego, mało merytorycznego języka w kwestiach politycznych - komentuje zamojska Młodzież Wszechpolska.
Zeznania świadka trwały blisko godzinę. Młodzież Wszechpolska nazywa je "absurdalnymi dygresjami, kompletnie nie na temat manifestacji". Dlaczego? Świadek miała zeznawać - i tu cytat:
- o rzekomym rasizmie na festiwalu Eurofolk (sprzed manifestacji), obawach mieszkańców przed imigrantami (sprzed manifestacji), plotkach o cudzoziemcach w namiotach w zamojskim zoo (sprzed manifestacji), anonimowym komentarzu z internetu o substancji chemicznej oraz „paleniu i smażeniu” w kontekście imigrantów (nie zgłosiła go służbom, czyli sama nie wierzyła, że to realna groźba, ale na rozprawie użyła tego argumentu w sposób czysto polityczny):
- Mówiła też o grupie „studentów-obcokrajowców” zwiedzających Stare Miasto, którzy mieli być „zniesmaczeni” i „wystraszeni” - zero dowodów: ani zeznań, ani przewodnika, ani potwierdzenia, kim byli. Żadnego zgłoszenia o ataku, a przecież gdyby nawoływanie do nienawiści było realne, ktoś by ich zaatakował, choćby słownie, nieprawdaż? Hereta sprzeciwia się takim wypowiedziom w przestrzeni publicznej… ale sama nagrała Oliwię, napisała długi tekst i wrzuciła na swoją stronę RynekWielki .pl, dzięki czemu film stał się viralowy. Czysta hipokryzja! - komentują Wszechpolacy.
Do tablicy wywołują też zamojskich policjantów:
- Na manifestacji było ponad 100 policjantów. Pilnowali każdej uliczki na Rynku Wielkim, pouczyli organizatora o odpowiedzialności karnej. Nikt nie przerwał manifestacji, nikt nie interweniował, zero problemów. Czy naprawdę ponad setka funkcjonariuszy nie zauważyła przestępstwa? Albo 100 policjantów jest niekompetentna, albo 2 osoby chcą tu na siłę zrobić z Oliwii przestępcę. Sąd nie umorzył sprawy, nie zwrócił aktu oskarżenia do uzupełnienia (w akcie nie wskazano konkretnego fragmentu wypowiedzi, który miałby być nawoływaniem do nienawiści!). Odrzucił też wniosek o wyłączenie biegłego Nowaka, który w swojej „opinii” wyszedł poza kompetencje i napisał polityczny apel o ukaranie Oliwii, czego nie może robić, jako biegły. Jawna stronniczość biegłego! - pisze Młodzież Wszechpolska.
Zapowiada się, że sprawa może potrwać naprawdę długo. Kolejny termin rozprawy został wyznaczony na 17 marca o godzinie 9:00.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.