Już w sierpniu 2002 roku, Rada Miejska Szczebrzeszyna podjęła uchwałę, że gminie jest potrzebny pomnik chrząszcza. Radni doprecyzowali i przegłosowali, że ma stanąć na działce przy ulicy doktora Klukowskiego. Żeby nie było wątpliwości, do uchwały dołączony został projekt graficzny pomnika, choć projekt to może zbyt wielkie słowo, powiedzmy, że rysunek przypominający, że to jednak chrząszcz.
Drewniany pomnik ze słynnym owadem stanął u podnóża Góry Zamkowej. Ale wiadomo, lata mijają, chrząszcz nawet jak bezczynnie stoi, to też ulega zniszczeniu. Obecna władza postanowiła zrobić remont i odnowić najważniejszy symbol gminy.
- Dowiedziałem się, że złamałem przepisy prawa. Ja mam tutaj uchwałę Rady Miejskiej 2002 roku. Uchwała w sumie nic nie mówi, jak ten pomnik chrząszcza ma wyglądać. Projekt graficzny chrząszcza stanowi załącznik do uchwały. Tak powinien wyglądać chrząszcz, a wygląda tak. To jest chrząszcz zgodnie z przepisami załącznika! I tutaj pani radna stwierdziła, że niezgodnie. On jest wyremontowany, bo wyglądał o tak. Za sekundę państwu pokażę mój pomnik niezgodny z przepisami prawa. Bo ten jest zgodny. To odzwierciedla to. Natomiast to jest ten niezgodny książcz z tym załącznikiem graficznym. Ten jest niezgodny. Ten jest bezprawny i jest to podwodzenie tej uchwały, która nic nie mówi. Ale jest załącznik graficzny. Ten załącznik się nie zgadza. Szanowni Państwo, takimi kuriozalnymi rzeczami zajmujemy się na sesjach Rady Miejskiej. No nic. Co się śmiać z tego i robić dalej swoje. Pozdrawiam - komentuje i pokazuje burmistrz Szczebrzeszyna.
Faktycznie to aż taki palący problem, że potrzebna jest interwencja przedstawiciela Rady Miejskiej?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.