Sebastian rozpoczął właśnie swoją niezwykłą akcję w Dubience. Chce przejść przez Roztocze i w niedzielę dotrzeć do Zwierzyńca. Będzie nocować pod namiotem, a z całej wyprawy prowadzi transmisje w mediach społecznościowych:
- Nie wyruszam w tę drogę po to, aby odpoczywać. Wyruszam, aby pomagać. Każdy kilometr, każdy krok i każdy dzień tej wyprawy ma jeden cel – pomoc dla Szymonka Zelenta. Chcę dotrzeć z jego historią do jak największej liczby osób, nie tylko w Polsce, ale także poza jej granicami. Marzę o tym, aby wieść o Szymonku obiegła cały świat i aby wspólnymi siłami udało się zebrać pełną kwotę potrzebną na jego leczenie i rehabilitację. Ta wyprawa to nie wyzwanie dla mnie. To walka o lepszą przyszłość dla Szymonka. Chcę pokazać, że dobro, solidarność i ludzkie serca mają ogromną moc. Wierzę, że razem możemy dokonać czegoś wielkiego i dać Szymonkowi szansę na życie pełne uśmiechu, nadziei i spełnionych marzeń. Idę dla Szymonka. Idę dla jego przyszłości. Idę, bo każdy krok ma znaczenie - mówi.
- Zwracam się z ogromną prośbą o udostępnienie tej akcji jak najszerzej. Każde udostępnienie ma ogromne znaczenie i może dotrzeć do osób, które zechcą wesprzeć leczenie Szymonka Zelenta. Naszym celem jest nie tylko zebranie środków finansowych, ale także pokazanie, że dobro i wzajemna pomoc nie mają granic. Razem możemy sprawić, że historia Szymonka dotrze do ludzi o wielkich sercach w całej Polsce i poza jej granicami. Proszę – udostępnijcie ten post, przekażcie go rodzinie, znajomym i wszystkim, którzy mogą pomóc. Nawet najmniejszy gest ma ogromną moc. Razem dla Szymonka Zelenta! Dobro wraca, a każda pomoc przybliża nas do celu. Dziękuję z całego serca za wsparcie, udostępnienia i okazane serce - tłumaczy Sebastian Radziewicz.
Piesza wędrówka Sebastiana potrwa do 5 lipca (niedziela). Jeśli nie możecie dołączyć do niego na trasie, przynajmniej udostępnijcie informację o internetowej zbiórce dla czterolatka. Tu link i więcej informacji: SZYMEK
Czterolatek choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a, czyli ciężką, postępującą chorobę genetyczną prowadzącą do stopniowego zaniku mięśni. Leczenie wymaga ogromnych nakładów finansowych. Do zamknięcia zbiórki brakuje jeszcze bagatela ...12 milionów złotych, ale ludzie życzliwi już wiele razy udowodnili, że nie ma rzeczy niemożliwych !!!
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.