Światłość nad leśnym źródłem
W XVII wieku tereny otaczające Krasnobród były gęstym, dzikim borem. To właśnie tam, przy leśnym strumieniu, ukojenia szukał 24-letni Jakub Ruszczyk, ubogi mieszkaniec pobliskiej wsi Szarowola. Mężczyzna od wielu lat cierpiał na potężną, wyniszczającą chorobę. Podczas żarliwej modlitwy intencyjnej, las nagle zalała niesamowita jasność, z której wyłoniła się Matka Boża.
Miała przekazać Jakubowi konkretne żądanie: „Postaw tu figurę, albowiem tu będzie się chwała Syna mego odprawiała”. Maryja obiecała mu też uwolnienie od cierpienia. Gdy wizja zniknęła, paraliż ustąpił, a Jakub wstał całkowicie zdrowy.
Sceptycyzm dziedzica i pomoc Zamoyskich
Radość uzdrowionego mężczyzny szybko została wystawiona na próbę. Gdy Jakub zaczął głosić wieść o cudzie w miasteczku, ówczesny właściciel Krasnobrodu, Adam Lipski, uznał go za oszusta i wtrącił do lochu. Informacja o niezwykłym wydarzeniu dotarła jednak do uszu Katarzyny Zamoyskiej, żony kanclerza. To ona nakazała uwolnić Jakuba, wysłuchała jego opowieści i dała mu pełne pozwolenie oraz środki na postawienie w lesie drewnianej figury. Miejsce to natychmiast zaczęło przyciągać rzesze okolicznych mieszkańców szukających ratunku.
Cud w pośniegowym błocie
W listopadzie 1648 roku przez Roztocze przetoczył się niszczycielski najazd Kozaków pod wodzą Bohdana Chmielnickiego. Wojska zdewastowały leśne miejsce modlitwy, doszczętnie rąbiąc figurę i grabiąc wota. Prawdziwy cud wydarzył się wiosną kolejnego roku. Ludzie sprzątający leśne zgliszcza odnaleźli w topniejącym błocie mały, papierowy obrazek o wymiarach zaledwie 9x14 cm. Wizerunek przedstawiał Matkę Bożą adorującą Dzieciątko Jezus. Mimo spędzenia kilku miesięcy pod śniegiem, wodą i ziemią, papier nie uległ zniszczeniu ani odbarwieniu. To wydarzenie ostatecznie ugruntowało wiarę lokalnej społeczności w nadprzyrodzoną opiekę nad tym miejscem.
Królewskie wotum Marysieńki
Kult rósł tak szybko, że sprawą zajęła się Akademia Zamojska, która oficjalnie potwierdziła autentyczność cudów. Najsłynniejszą osobą, która doświadczyła tu uzdrowienia, była Maria Kazimiera d’Arquien – późniejsza królowa Marysieńka, żona Jana III Sobieskiego. W dowód wdzięczności za odzyskane zdrowie ufundowała ona potężny, murowany kościół, który do dzisiaj stanowi serce krasnobrodzkiego sanktuarium. Dzisiaj, dokładnie 5 sierpnia, rzesze wiernych ponownie gromadzą się w Krasnobrodzie, szczególnie przy słynnej Kaplicy na Wodzie. Wypływające stamtąd źródło do dziś przypomina o obietnicy złożonej Jakubowi Ruszczykowi prawie 400 lat temu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.