Choć Pszczynę i Szczebrzeszyn dzieli niemal cała szerokość Polski, oba miasta od lat funkcjonują obok siebie i w zbiorowej wyobraźni Polaków za sprawą jednego z najsłynniejszych łamańców językowych Jana Brzechwy. To właśnie literackie wersy o chrząszczu, który „w Szczebrzeszynie brzmi w trzcinie”, a z którego „Pszczyna słynie”, stały się fundamentem niezwykłej przyjaźni obu społeczności. Współpraca oparta na wzajemnej życzliwości i promocji kultury, nabrała szczególnego wymiaru w ostatnich latach, łącząc tradycje Roztocza ze śląską gościnnością.
Potwierdzenie dostaliśmy w sobotę.
- To wyjątkowy moment, który w symboliczny sposób połączył nasze miasta - Pszczynę i Szczebrzeszyn - na zawsze związane ze sobą dzięki twórczości Jana Brzechwy i znanemu wszystkim wierszowi o chrząszczu brzmiącym w trzcinie. Nowa figura dołączyła do Pinokia, Czerwonego Kapturka, Kota w Butach, Koziołka Matołka oraz Smoka Wawelskiego, tworząc niezwykłą przestrzeń zachęcającą mieszkańców i turystów do odkrywania Pszczyny przez świat literatury, baśni i wyobraźni - mówi burmistrz Pszczyny, Dariusz Skrobol.
A jak prezentuje się na Górnym Śląsku nasz chrząszcz ze Szczebrzeszyna? Sami zobaczcie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.