Wieczorem 8 maja 1946 roku grupa zaledwie kilkunastu żołnierzy podziemia niepodległościowego podjęła ryzyko, które wydawało się niemożliwe do powodzenia. Wykorzystując zmrok oraz ulewny deszcz, partyzanci podeszli pod budynek więzienia w Zamościu małymi grupkami, zbierając się wcześniej w okolicach miejskiej rzeźni. Kluczowym momentem operacji było ujęcie dwóch funkcjonariuszy UB wychodzących na kolację, których pod przymusem wykorzystano do zmylenia straży. Dzięki podstępowi strażnicy otworzyli bramę, a żołnierze porucznika Szczura błyskawicznie opanowali dyżurkę i rozpoczęli otwieranie cel.
Cała operacja trwała wyjątkowo krótko i zakończyła się sukcesem, stając się jednym z największych odbić więźniów w powojennej Polsce. Zamojskie lochy opuściło tej nocy od 301 do blisko 350 osadzonych, w tym czterech podkomendnych „Urszuli”, na których ciążyły już wyroki śmierci. Choć doszło do krótkiej wymiany ognia, w której zginęło kilku strażników, oddział partyzancki zdołał wyprowadzić ludzi i bezpiecznie wycofać się z miasta, ośmieszając tym samym cały aparat bezpieczeństwa.
W 80 rocznicę tego co się stało, dziś Zamość wspomina Bohaterów. Uroczystość odbyła się przy Zakładzie Karnym na ulicy Okrzei. Obchody upamiętniające akcję przeprowadzoną przez Oddział Żołnierzy AK-WIN dowodzony przez por. Romana Szczura ps. „Urszula” odbywają się w Zamościu co roku, podtrzymując pamięć o jednej z najsłynniejszych akcji powojennego niepodległościowego podziemia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.