reklama
reklama

Dwa mecze, dwie porażki naszych

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: MOSiR Kraśnik

Dwa mecze, dwie porażki naszych - Zdjęcie główne

foto MOSiR Kraśnik

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

SPORTTo nie była udana kolejka dla klubów z powiatu zamojskiego grających w IV lidze piłkarskiej. Z drugiej strony, trzeba pamiętać z kim grały. Hetman Zamość prowadził na boisku lidera, ostatecznie Stal Kraśnik wygrała 3:1. Gryf Gmina Zamość podejmował szóstą w tabeli Janowianką Janów Lubelski i poległ 1:4. Już w najbliższy weekend następne mecze o ligowe punkty.
reklama

Hetman Zamość zaczął wybornie, bo na boisku w Kraśniku, Dominik Skiba huknął jak z aramaty w 36 minucie z rzutu wolnego i goście objęli prowadzenie. Aż do 75 minuty Hetman skutecznie się bronił i prowadził. Poźniej trzy gole dla Stali (75`,79` i 88`) i końcowy wynik 3:1 dla lidera IV ligi:

- Mimo bardzo dobrej postawy szczególnie w pierwszej połowie i pięknej bramki z rzutu wolnego Dominika Skiby wracamy z Kraśnika bez punktów. Przegrywamy ze Stalą Kraśnik 1:3. 1:3. Choć po meczu pozostaje duży niedosyt, to naszym piłkarzom mimo porażki należą się brawa za walkę - podsumowuje Hetman i wskazuje na Krystiana Wołocha, jako najlepszego zawodnika w zespole.

reklama

Brawa dla kibiców Hetmana, bo do Kraśnika busami i autami dotarł blisko 120 osób z jedną flagą oraz okazjonalnym transparentem. Okazja do szybkiej rehabilitacji już w najbliższą sobotę (5 kwietnia). O godzinie 15:00 Hetman podejmuje zaprzyjaźniony Motor Lublin i rezerwy klubu z Ekstraklasy.

...........................................................................................................................................................................................................................................................................................

reklama

Walczący o utrzymanie Gryf Gmina Zamość, rundę wiosenną zaczął bardzo obiecująco. Najpierw wyjazdowa wygrana w Lubartowie z rezerwami Górnika Łęczna, potem minimalne porażki z Hetmanem i Startem Krasnystaw. Tym razem było już nieco gorzej:

- Po bardzo słabej pierwszej połowie szukamy swoich szans w drugiej, to jednak jest zbyt mało na doświadczoną kadrę z Janowa. Podopieczni trenera Zarczuka wygrywają pewnie, chociaż także zawodnikom z Zawady nie brakowało szans na lepszy wynik końcowy - komentuje Gryf.

Jedyną bramkę dla gospodarzy zdobył z rzutu karnego Kushch-Vasylyshyn w 30 minucie. Wtedy Janowianka prowadziła już 2:0. Potem goście dołożyli jeszcze dwa gole i wygrali 4:1.

reklama

W najbliższą niedzielę (6 kwietnia) Gryf czeka trudny wyjazdowy mecz z Orlętami Radzyń Podlaski, które zajmują siódme miejsce w tabeli IV ligi.

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo