Kurczak po jamajsku, czyli prowokujemy koniec zimy Ja tam się już zimą nacieszyłem, już chcę wiosny, a najlepiej lata. Już mi się marzy włóczęga, nowe miejsca, smaki, bary gdzieś na uboczu, gdzie lokalsi potrafią zaskoczyć czymś niby prostym, a obłędnie dobrym... Tak by człowiek zostawił ten śnieg (...)