Autor: Pracownia Historii Mówionej
- Mapa pamięci to coś więcej niż zwykły szkic. To osobista rekonstrukcja świata, który najprawdopodobniej istnieje już tylko w głowie świadka historii. Kiedy brakuje słów, by opisać dawny dom czy układ ulic, na pomoc przychodzi kartka i długopis. W tym procesie nie liczy się precyzja, skala czy zasady kartografii – najważniejsze są emocje i to, jak dana osoba zapamiętała przestrzeń - pokazuje Pracownia Historii Mówionej.
O tyle ważne i ciekawe, że w roli głównej mieszkanka gminy Skierbieszów. Podczas 14 nagrań z Leokadią Dąbczak, zespołowi udało się zrealizować wszystkie najważniejsze metody pracy z pamięcią. Obok rozmowy biograficznej, fotografii opowiadanych oraz spaceru ze świadkiem historii, niezwykle wartościowe okazały się właśnie mapy pamięci. Mieszkanka przygotowała kilka takich rysunków, każdy z nich pozwala spojrzeć na jej życie z innej perspektywy:
- Pierwsza mapa przedstawia wieś Wysokie i jej okolice. Na rysunkach widać charakterystyczny układ miejscowości, gdzie przez całą wieś ciągnie się wygon, a w jej sercu znajduje się krynica. Pani Leokadia z wielkim sentymentem opisywała to miejsce - pokazują inicjatorzy projektu.
Druga mapa przedstawia „serce gospodarstwa” – podwórko, które pani Leokadia odtworzyła z niezwykłą dbałością o szczegóły. To tutaj ożyły historie o codziennych obowiązkach i prochu, który unosił się pod kopytami zwierząt: „To właśnie ja musiałam zawsze zamiatać, i to strasznie dużo było tego zamiatania, bo tu tak krowy i konie tędy się goniło na paszę (...) te koła to strasznie proch ten robiły”. Podwórko było pełne dźwięków i barw, z tyłu domu rozciągał się sadeczek z „pięknymi, olbrzymimi piwoniami” i białą, kolczastą różą. Każdy kąt tego podwórza miał swoją opowieść – od sterty siana po deski obórki, w której świnie kiedyś zjadły jej lalki…
Trzecia mapa prowadzi nas do środka chaty krytej strzechą.Pani Leokadia z niezwykłą dokładnością odtworzyła detale, jak choćby stary kufer, który jako dziecko wyklejała carskimi banknotami: „I był kuferek, taki kuferek banknotów z tym ruskim, carskim orłem na dwie strony. No i ja tymi pieniędzmi ten kuferek oklejałam, bo to wieko, to szpary się porobiły i sypało się do kuferka”.
Te trzy perspektywy pozwoliły uchwycić wspomnienia na różnych poziomach szczegółowości. Rysowanie kolejnych budynków, płotów czy rozkładu izby w bielonej chacie krytej strzechą stało się impulsem do przywołania szczegółów, które mogłyby zostać pominięte w samej rozmowie. Dzięki nim opowiedziane zostały historie o codziennych zwyczajach, sąsiedzkich relacjach i dawnym rytmie życia na wsi.
Mapa pamięci w takim ujęciu przestaje być tylko dokumentem, staje się sposobem na ożywienie przeszłości i spojrzenie na świat oczami osoby, która ten świat współtworzyła. To unikalny zapis, który pozwala zachować i przekazać historię dalej, zanim czas zatrze ją na dobre.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.