reklama

Janusz Kowalski w Szczebrzeszynie. Co się stało?

Opublikowano:
Autor:

Janusz Kowalski w Szczebrzeszynie. Co się stało? - Zdjęcie główne
Autor: Janusz Kowalski

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ZamojszczyznaZnany i kontrowersyjny poseł Janusz Kowalski nie zapomniał o Zamojszczyźnie. Osobiście pojawił się w Szczebrzeszynie. Dlaczego właśnie tu? Sprawa jest niezwykle poważna i dotyczy zdrowia tysięcy pacjentów oraz finansów lokalnych szpitali. Poseł alarmuje, że urzędnicy z Warszawy po cichu zmienili ceny procedur medycznych, opierając się na danych od zaledwie 7% placówek.
reklama

W lipcu Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji opublikowała nową wycenę świadczeń związanych z leczeniem chorób układu oddechowego. Wcześniej ta sama agencja przeprowadziła analizę kosztów leczenia.

Drenaż jamy opłucnej był dotąd wyceniany na 219 zł, a nowa cena to już wynosi 858 zł. Czyli wzrost aż o 291,3%. Z kolei wycena nakłucia między żebrami wzrosła z 225 do 588 zł. Tak duży wzrost nie musi jednak oznaczać błędu. Możliwe, że oba świadczenia były przez lata wyceniane zbyt nisko:

- Problem polega na tym, że nie wiem na podstawie jakich konkretnie danych agencja oszacowała te koszty. Publicznie dostępne materiały nie pozwalają w pełni odtworzyć, w jaki sposób ustalono nową wycenę konkretnego świadczenia. Agencja oparła taryfikację chorób układu oddechowego na szczegółowych danych medyczno-kosztowych dotyczących 29 598 świadczeń przekazanych przez 42 świadczeniodawców. To zaledwie 7,4% wszystkich świadczeń objętych taryfikacją. Z kolei 42 świadczeniodawców stanowiło tylko 7,2% wszystkich placówek wykonujących takie świadczenia. Agencja korzystała również z danych pochodzących z innych postępowań, w tym z danych finansowo-księgowych. W przypadku pylicy i zwłóknienia płuc, czyli grupy D50, zebrane dane medyczno-kosztowe obejmowały zaledwie 1,71% świadczeń wykonanych w 2024 roku. Warto przy tym wiedzieć, jak szczegółowe informacje agencja otrzymuje od szpitali i innych placówek - tłumaczy poseł Janusz Kowalski. 

reklama

-  Gdyby dane medyczno-kosztowe były jawne, transparentne, even w odpowiednio anonimowej formie, można byłoby sprawdzić, ile rzeczywiście kosztowało konkretne świadczenie i z czego składał się ten koszt. Można byłoby również porównać koszty leczenia w poszczególnych szpitalach z kwotami, które płaci za nie Narodowy Fundusz Zdrowia. Takie dane pozwoliłyby też sprawdzić, na jakich kosztach agencja oparła poszczególne elementy proponowanych wycen. Dziś nie ma publicznego dostępu do danych medyczno-kosztowych w formie pozwalającej przypisać konkretne koszty to konkretnych nazwanych świadczeniodawców. Agencja publikuje w prawdzie wykaz placówek, których dane wykorzystała w analizie, ale nie pokazuje, jakie koszty przypisała poszczególnym placówkom - komentuje przed szpitalem w Szczebrzeszynie, parlamentarzysta. 

reklama

Kowalski skierował do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji zapytanie o wyjaśnienia i udostępnienie danych źródłowych, również w formie anonimowej.

- Ilu świadczeniodawców zaproszono lub wezwano do przekazania danych dotyczących leczenia chorób układu oddechowego? Ilu z nich nie przekazało danych? Ilu przekazało informacje, które ostatecznie pominęto w analizie? I w jaki sposób agencja wybrała tych 42 świadczeniodawców, skoro takie świadczenia wykonuje znacznie więcej placówek? Zapytam również, czy agencja udostępni dane źródłowe wykorzystane do przygotowywania nowych wyceń. Jeżeli nie można ich opublikować wraz z nazwami świadczeniodawców, zapytam, czy możliwe jest udostępnienie danych w formie całkowicie anonimowej, tak aby można było prześledzić strukturę kosztów bez ujawnienia tożsamości poszczególnych placówek. Wycena drenażu jamy opłucnowej wzrosła o ponad 291%, z 219 zł do 858 zł. Tymczasem poza agencją nikt nie ma publicznego dostępu do danych źródłowych, które pozwoliłyby niezależnie sprawdzić, w jaki sposób koszty leczenia przełożyły się na nową wycenę. Nie pytam o to, czy nowa wycena jest słuszna. Pytam o przejrzystość całego procesu. Czy obywatele mogą zobaczyć dane, na podstawie których agencja ustaliła nowe ceny leczenia i sprawdzić, w jaki sposób zostały one wykorzystane - pyta Kowalski. 

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo