Sytuacja jest bardzo trudna, a w tej chwili pod opieką wolontariuszy z zamojskiego schroniska jest ponad 50 kotów, z czego większość stanowią chore kocięta wymagające intensywnego leczenia oraz podawania leków kilka razy dziennie:
- W schronisku znajdują się również koty nieoswojone, odłowione wyłącznie z powodu choroby, które nie mają obecnie szans na adopcję. Nie jesteśmy w stanie zapewnić właściwej opieki kolejnym zwierzętom. Jednocześnie zwracamy się z prośbą o rozwagę podczas podejmowania decyzji o ratowaniu kotów. Nie każde znalezione kocię wymaga zabrania z miejsca bytowania – nie odłączamy kociąt od matek. Nie odławiamy również zdrowych kotów wolno żyjących, ponieważ ich miejscem jest naturalne środowisko. Zabieranie zdrowych zwierząt do schroniska nie poprawia ich dobrostanu, a często powoduje niepotrzebny stres i ogranicza możliwość udzielenia pomocy kotom, które rzeczywiście jej potrzebują - tłumaczy Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Zamościu.
reklama
O wznowieniu przyjęć kotów, schronisko ma poinformować po ustabilizowaniu sytuacji.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.