Wielka dziura w sercu Zamościa. Czego tu szukają?
Opublikowano:
Autor: Paweł Pawlacz
Autor: UM w Zamościu
reklama
Z ZamościaZamiast równego bruku jest głęboki wykop i zaskakujące odkrycie. Na zamojskim Rynku Wielkim praca wre, a archeolodzy właśnie dostali zielone światło na kontynuowanie badań. Pod ziemią, tuż obok kamienicy Pod Świętym Kazimierzem, odsłonięto fragment barokowej cembrowiny. To przełomowy krok w stronę rekonstrukcji historycznej studni, która przed wiekami zdobiła serce miasta.
reklama
Spory wykop już jest, ale zostanie w najbliższych dniach powiększony. Miasto Zamość, za zgodą Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków zdecydowało się kontynuować badania archeologiczne w południowo-wschodniej kwaterze Rynku Wielkiego, gdzie przed wiekami stała studnia.
Prace finansowane przez samorząd ruszyły pod koniec marca. Prowadzi je archeolog Artur Witkowski. Są efektem współpracy między miastem a Komitetem Społecznym im. Bogumiły Sawy, którego członkiem honorowym jest Rafał Zwolak, prezydent Zamościa.
reklama
– Odkryliśmy dotąd fragment studni, jej cembrowinę od strony zewnętrznej. Zapadła decyzja o rozszerzeniu prac w kierunku południowym, żeby dotrzeć przynajmniej do połowy obrysu. To będzie dość dużym postępem, jeśli chodzi o ewentualną rekonstrukcję – mówi Artur Witkowski.
Przyznaje, że w momencie, gdy kilka tygodni temu zobaczył cembrowinę, bardzo się ucieszył. – O tym, że studnia pod powierzchnią Rynku Wielkiego jest wiedzieliśmy, również dzięki spisowi inwentaryzacyjnemu z lat 70. XX wieku przeprowadzonemu przez panią architekt Annę Wojterską-Talarczyk. Natomiast nie wiedzieliśmy, co dokładnie znajdziemy. Na ten konkretny fragment natrafiliśmy po raz pierwszy – opowiada archeolog.
reklama
Te badania są istotne w kontekście ewentualnego zrekonstruowania lub też koncepcji uczytelnienia studni pod szkłem na Rynku Wielkim w sąsiedztwie kamienicy Pod Świętym Kazimierzem.
Przypomnijmy, że na tym, by zabytkowy obiekt odtworzono, bardzo zależało zmarłej w 2020 roku Bogumile Sawie, historyczce i regionalistce, która ufundowała m.in. studium architektoniczno-przestrzenne „Studnia na Rynku Wielkim.
Bogumiła Sawa, tuż przed śmiercią w 2020 roku w testamencie wszystkie swoje dobra przeniosła na cele ochrony i promocji dziedzictwa kulturowego Zamościa. W sposób szczególny zależało jej właśnie na rekonstrukcji barokowej studni na Rynku Wielkim. Spadkobiercami spełnienia tego marzenia uczyniła włodarzy i mieszkańców miasta.
reklama
W poniedziałek (13 kwietnia) Artur Witkowski, wspólnie z Anną Gruszką, dyrektor Wydziału Budownictwa, Urbanistyki i Ochrony Zabytków Urzędu Miasta Zamość przeprowadzili w miejscu prowadzenia badań wizję lokalną, określając dokładnie lokalizację kolejnego wykopu. Obecny był również Franciszek Josik, prezes PGK Zamość, bowiem to z pomocą sprzętu tej miejskiej spółki odkrywany będzie kolejny fragment Rynku Wielkiego. A skoro już o studniach mowa, to wiadomo, że w dawnym Zamościu było ich więcej.
– Należy pamiętać, że w części północno-wschodniej terenu przy Pałacu Zamoyskich znajdowała się studnia oznaczona na planach jako obiekt dużo większy niż ta na Rynku Wielkim. Określana była jako zdrój pałacowy – przypomina Artur Witkowski.
Jego marzeniem jest, by podczas badań, które będą prowadzone w związku z planowaną rewitalizacją pałacu, to miejsce zlokalizować, na początku w formie badań z wykorzystaniem georadaru, a później również odkopać.
reklama
reklama
reklama
Polecane artykuły:
wróć na stronę główną
ZALOGUJ SIĘ
Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM
e-mail
hasło
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE
reklama
reklama
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.