Całe zamieszanie zaczęło się od urzędowego przetargu na bardzo ważną dla mieszkańców Zamościa inwestycję drogową. Miasto szukało firmy, która weźmie na siebie pełnienie nadzoru inwestorskiego nad rozbudową ulicy Peowiaków oraz fragmentu ulicy Przemysłowej. Kiedy zamojski magistrat przeanalizował nadesłane oferty i ogłosił, że powierzy to zadanie spółce Lumera Group, na drodze stanął poważny protest. Wynik przetargu postanowiła zablokować inna firma - czyli spółka ZDI. Wiadomo, chodzi o pieniądze, a firma nie zamierzała odpuścić lukratywnego kontraktu. Oficjalnie oskarżyła konkurencję o zaoferowanie rażąco niskiej ceny, która ich zdaniem uniemożliwiała rzetelne wykonanie pracy. ZDI kwestionowało także to, że w projekcie połączono funkcję projektanta z nadzorem inwestycyjnym, co według nich miało stanowić wadę postępowania.
Sprawa była na tyle poważna, że urzędnicy z Zamościa nie mogli podpisać umowy, a spór musiał trafić przed oblicze Krajowej Izby Odwoławczej w Warszawie. Na tamtejszej sali rozpraw rozegrała się prawdziwa batalia na argumenty. Zamość musiał twardo bronić swojej decyzji i udowodnić, że tańsza oferta jest w pełni bezpieczna i realistyczna.
- Rozstrzygnięcie okazało się korzystne dla Miasta Zamość. Krajowa Izba Odwoławcza nie uwzględniła odwołania wniesionego przez spółkę ZDI Sp. z o.o., która kwestionowała wybór oferty Lumera Group Sp. z o.o., zarzucając jej rażąco niską cenę. Argumentacja przedstawiona przez ZDI nie doprowadziła do podważenia wyboru oferty dokonanego przez Miasto Zamość ani do nakazania jej odrzucenia z powodu zarzucanej rażąco niskiej ceny - informuje UM w Zamościu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.