reklama

Walentynkowy cud na Roztoczu. Pierwszy w tym roku!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Walentynkowy cud na Roztoczu. Pierwszy w tym roku! - Zdjęcie główne
Autor: RPN
Zobacz
galerię
2
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ZamojszczyznaLepszego terminu na narodziny nie można było sobie wymarzyć. W Walentynki, hodowla we Floriance (gm.Zwierzyniec) powiększyła się o pierwszego w 2026 roku konika polskiego. Choć źrebię ma zaledwie kilka godzin, już stało się największą atrakcją Roztoczańskiego Parku Narodowego, ogłaszając początek wiosennego wyżu demograficznego w zagrodach.
reklama

-  Dziś, w hodowli stajennej we Floriance przyszedł na świat pierwszy źrebak konika polskiego w tym roku. Ma cztery kopyta, wielkie oczy i już wie, jak skraść serca… bez żadnych słodyczy. Maluch i mama mają się świetnie, a Florianka 14 lutego zamieniła się w stolicę miłości – spacer po jej ścieżkach obowiązkowy! - przekazuje Roztoczański Park Narodowy. 

Florianka, położona w sercu Roztoczańskiego Parku Narodowego, to miejsce, gdzie historia splata się z dziką naturą. To właśnie tutaj bije serce hodowli konika polskiego, czyli rasy uznawanej za bezpośredniego potomka wymarłego tarpana.
 
reklama
Sama hodowla stajenna we Floriance, będąca sercem ochrony tej rasy, została oficjalnie powołana do życia w 1996 roku, choć tradycje opieki nad tymi zwierzętami w Roztoczańskim Parku Narodowym sięgają znacznie głębiej, bo aż do 1982 roku. Wybór Florianki nie był przypadkowy – ta dawna osada ordynacka, położona w głębi lasów, oferuje idealne warunki do zachowania unikalnych cech tej rasy. Koniki te są symbolem wytrwałości i adaptacji; potrafią przetrwać surowe zimy, żywiąc się jedynie tym, co oferuje im natura, co czyni je żywym pomnikiem przyrody.
 
Znaczenie tej hodowli jest trudne do przecenienia w skali całego kraju, a nawet Europy. Florianka pełni rolę swoistego banku genów, dbając o to, by rasa nie utraciła swojej pierwotnej dzikości i zdrowia. Koniki polskie z Roztocza trafiają później do innych ośrodków, a nawet na wolne pastwiska, gdzie pomagają w utrzymaniu cennych przyrodniczo łąk jako naturalne „kosiarki”. Każdy nowy źrebak, zwłaszcza ten urodzony w tak symbolicznym dniu jak dzisiejszy, jest potwierdzeniem sukcesu wieloletnich starań przyrodników, którzy z pasją dbają, by ten niezwykły potomek tarpana na zawsze pozostał stałym elementem roztoczańskiego krajobrazu.
reklama
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo