Z ZamościaMiało być niewinnie i z przymrużeniem oka, kiedy zamojski "Elektryk" ogłosił "Dzień bez plecaka". Mówiąc najprościej, szkoła zachęciła uczniów do zabawy i uruchomienia wyobraźni. No bo w czym przynieść książki, zeszyty i inne pomoce naukowe jak nie w plecaku? Ooooo, okazuje się, że możliwości jest naprawdę wiele. Kolega Szymon z klasy V pozamiatał i zamiast plecaka użył ... małego Fiata, którym po prostu centralnie wjechał do szkoły. Ale były też wózki z marketu, a nawet książki przyniesione w grillu. To trzeba zobaczyć.