reklama

Śmierć blisko Adasia. Chłopiec z Zamojszczyzny dzielnie walczy

Opublikowano:
Autor:

Śmierć blisko Adasia. Chłopiec z Zamojszczyzny dzielnie walczy - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z ZamościaTa historia łamie serca. Adaś ma 13 lat i choruje na DMD – śmiertelną chorobę, która każdego dnia odbiera mu siły. Jest najstarszym chłopcem w Polsce, który wciąż walczy i zbiera środki na leczenie. Niestety, ostatnie tygodnie przyniosły kolejne, bardzo bolesne ciosy…
reklama

W lutym wydarzył się wypadek, który mocno odbił się na zdrowiu i psychice trzynastolatka. Adaś stracił jedną z najważniejszych osób w swoim życiu – ukochanego pradziadka Jana. Dziadek był przy nim od zawsze. Był jego opoką, wsparciem, kimś, kto wierzył do samego końca, że uda się uratować życie Adasia. Dawał mu siłę, nadzieję i poczucie bezpieczeństwa. Dziś po nim została ogromna pustka…

Śmierć pradziadka Adaś przeżył bardzo głęboko. Tym bardziej że doskonale rozumie swoją chorobę i wie, z czym się mierzy. Strach, żałoba i bezsilność odbijają się na jego stanie – widzimy wyraźne pogorszenie.

reklama

Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, musimy być przy nim. Towarzyszyć mu, wspierać go, dawać mu, choć odrobinę spokoju w tym najtrudniejszym czasie. To jednak sprawia, że nasze możliwości działania są bardzo ograniczone…

Adaś Iwanejko to mieszkaniec Woli Małej w gminie Biłgoraj,  uczeń Szkoły Podstawowej nr 3 w Biłgoraju. Dystrofię mięśniową Duchenne’a – jedną z najbardziej brutalnych i nieuleczalnych chorób genetycznych zdiagnozowano u niego, gdy miał 2 latka. Jest jednak nadzieja. Istnieje lek – terapia genowa, która może zatrzymać postęp choroby. To najdroższe leczenie na świecie, a jego koszt to ponad 15 milionów złotych. To niewyobrażalna suma, ale jeszcze bardziej przerażające jest to, co się stanie, jeśli nie zdążymy. Czas ucieka. Mięśnie Adasia zanikają, a choroba nie oszczędza nawet serca i płuc:

- Lekarze dali nam jedną, ostatnią szansę. Leczenie może zostać podane tylko wtedy, gdy Adam jest jeszcze w stanie przejść 10 metrów w 30 sekund. Jeśli jego stan się pogorszy – ta szansa przepadnie na zawsze. Nie będzie kolejnej. Mieliśmy nadzieję, że uda się zakończyć zbiórkę do 3 kwietnia… Ale wciąż brakuje aż 74%Czas ucieka. Każda godzina ma znaczenie. Każda złotówka przybliża nas do uratowania życia mojego syna. Jestem przy nim każdego dnia. Pomagam mu, kiedy nie ma siły. Wyręczam go, kiedy nie daje rady. Ale nie potrafię zrobić najważniejszego – nie potrafię sam uratować jego życia. Dlatego błagam – pomóżcie nam - mówi matka chłopca. 

Cel zbiórki to aż 16 milionów złotych, póki co jest niespełna 5. Sporo brakuje, ale ludzie życzliwi są zdolni do wszystkiego. Tu link do internetowej zbiórki: ADAŚ

Każda, najdrobniejsza wpłata dla Adasia to pomoc. Nawet udostępnienie informacji o zbiórce. Bliscy dosłownie stają na głowie, żeby znaleźć wsparcie. W jednym z domów w powiecie biłgorajskim maszyny do szycia pracują niemal bez przerwy. Dorośli zszywają kolorowe materiały, dzieci wypełniają je watą i pakują, a Adaś Iwanejko starannie przykleja naklejki z podziękowaniami. Każda poduszka to kolejny krok w dramatycznym wyścigu z czasem – o życie.

Do akcji "Kup jaśka dla Adaśka" dołączyła właśnie Szkoła Podstawowa nr 3 im.Elizy Orzeszkowej w Zamościu. Która szkoła weźmie przykład?

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo