Od początku miesiąca fontanna działała bez zarzutu, ale w ostatnich dniach pojawiły się problemy. Woda nie tryskała z niej tak, jak powinna. W środę (27 maja) na miejsce ściągnięto lokalną ekipę naprawczą. Okazało się, że aż 10 z 16 dysz jest czymś zapchanych. Przeprowadzono czyszczenie, jednak na niewiele się to zdało. Systemu nie wrócił do normalnego funkcjonowania.
– Już kontaktowaliśmy się z producentem, który montował fontannę. Jego serwisanci powinni pojawić się w Zamościu po weekendzie i przeprowadzić gruntowne oczyszczanie – mówi Marcin Nowak, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Zamość.
reklama
Przypomnijmy, że ta fontanna powstała w 2010 roku, przy okazji modernizacji Rynku Wodnego. Niestety, dość szybko zaczęła szwankować. Prowadzono naprawy, ale to działało na krótko. W 2022 roku system padł zupełnie. Gruntowną renowację fontanny (nawierzchni, niecki i całej instalacji) przeprowadzono dwa lata później. Zajęła się tym podwarszawska firma, a miasto za zlecenie zapłaciło ponad 960 tys. zł.
Od tamtej pory większych problemów nie było. Aż do teraz. Nie wiadomo, czy zapchanie dysz to efekt czyjegoś celowego działania, czy też po prostu niewłaściwego użytkowania.
reklama
– Sprawdzimy to. Straż Miejska dokładnie przejrzy monitoring z ostatnich dni – zapowiada dyr. Nowak.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.