To może być bardzo kosztowne miłosne uniesienie. Trudno powiedzieć kim jest tajemnicza "Wiosia", ale jej wielbiciel musi się liczyć z konsekwencjami:
- Lubie graficiarzy, lubię ładne murale, któtych forma może być sztuką uliczną. Ale trzeba odróżnić sztukę od wandalizmu. Sprawca uszkodzenia w parku został namierzony i ukarany. Został skazany na 10 miesięcy pozbawienia wolności. Naprawa donicy 8 tys. zł. A ty co kochasz Wiosię, masz szansę do końca tygodnia naprawić to co popsułeś. Pomyśl czy nie warto - pokazuje prezydent Rafał Zwolak.
Wandal powinien szybko przemyśleć sprawę. Kluczową barierą jest kwota 800 złotych. Jeśli koszt usunięcia graffiti lub naprawy zniszczonego mienia przekroczy tę sumę, czyn przestaje być mandatem karnym, a staje się przestępstwem zniszczenia mienia. W takim przypadku sprawcy grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do nawet 5 lat.
Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej w miastach o charakterze zabytkowym, takich jak Zamość, gdzie uszkodzenie elewacji historycznego budynku może zostać zakwalifikowane jako niszczenie zabytku, co wiąże się z jeszcze surowszymi wyrokami i ogromnymi nawiązkami finansowymi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.