Bartłomiej Kamiński to urzędnicy z Pucka. Kawałek drogi od Zamościa, bo to miejscowość położona w województwie pomorski, na północ od Trójmiasta. Do Gdyni jest stąd blisko 30 km, a z Pucka do Zamościa ... niespełna 700 km.
I co robi mieszkaniec Pucka? Wsiadł na rower i po 4 dniach wyzwania, uśmiechnięty i zadowolony do Zamościa dotarł:
- Bartłomiej Kamiński - urzędnik z Pucka przyjechał z rewizytą do Zamościa. Jechał do nas 4 dni. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie środek lokomocji. Przyjechał do nas... rowerem. Panie kierowniku, dziękujemy za odwiedziny i zawsze zapraszamy do Zamościa - pokazuje zaskoczony, ale i zadowolony z niecodziennej wizyty, prezydent Zamościa Rafał Zwolak.
- Zamość nie był przypadkowym celem mojej 4-dniowej wyprawy na rowerze. Zdecydowałem się na nią ze względu na zaproszenie od wyjątkowej osoby - Janiny Gąsiorowskiej - matki chrzestnej okrętu MS Ziemia Zamojska, Honorowej Obywatelki Miasta Zamość, działaczki społecznej i propagatorki morza, związanej z nią kultury, obyczajów, gospodarki i żeglugi morskiej. Spędziliśmy sporo czasu, towarzyszył nam jej syn Jarek mieszkający w Kanadzie (pasjonat żeglarstwa), dzięki Pani Janinie miałem okazję na spotkanie z prezydentem Rafałem Zwolakiem, przekazanie pozdrowień od burmistrza Pucka Hanny Pruchniewskiej, zobaczenie wyjątkowej panoramy miasta z wieży ratusza, zwiedzenie perły renesansu wpisanej na listę światowego dziedzictwa UNESCO ze świetną przewodniczką Pania Wiesławą. Co Zamość ma wspólnego z morzem? Zamojską Grupę Morską, sale, wystawy, kąciki morskie, dział książki morskiej w Książnicy Zamojskiej, 3 kotwice okrętowe na terenie miasta, szkolne koło wilczków morskich, rondo im. gen. Józefa Hallera. Warto było pokonać 725 km, żeby osobiście posłuchać i docenić dokonania Pani Janiny! Jako, że mój rowerowy bagaż jest bardzo skromny podarowałem jej zawieszkę z motywem kaszubskim i hasłem sformułowanym w 1790 r. przez Stanisława Staszica, które pięknie może podsumować tę wizytę: TRZYMAJMY SIĘ MORZA! - komentuje mieszkaniec Pucka.
Wygląda, że dla Bartłomieja Kamińskiego takie "przejażdżki" to chleb powszedni. W ubiegłym roku pojechał rowerem z Pucka do innego miasta partnerskiego - Cieszyna. To podobna odległość jak do Zamościa, bo też blisko 700 kilometrów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.