Od dawna zajmuje się pani rękodziełem?
Rękodziełem zaczęłam zajmować się ponad siedem lat temu. To był dla mnie nieomalże etap przełomowy w życiu, ponieważ wcześniej nie miałam z nim nigdy do czynienia.
A ten decoupage? Skąd taka nietypowa pasja?
To jest bardzo ciekawa historia. Miesiąc przed tym jak zostałam po raz pierwszy mamą, wybraliśmy się z mężem na Jarmark Bożonarodzeniowy na zamojską Starówkę. I ja wtedy na jednym ze stoisk zobaczyłam toaletkę wykonaną techniką decoupage. Nie kupiłam jej, ale myśl o niej nie dawała mi totalnie spokoju. Zaczęłam szukać na Internecie wiadomości jak można wykonać taką samodzielnie i … po prostu totalnie przepadłam. Zamówiłam pędzle, akcesoria i zaczęłam tworzyć.
Wiele osób pewnie nawet nie wie co to jest ten decoupage. Jak najprościej im to wyjaśnić?
Decoupage to technika, która polega na przyklejeniu na odpowiednio przygotowaną powierzchnię wzoru z papieru lub serwetki. Pozostałe techniki, które uskuteczniam w swoim rękodziele można określić nazwą „techniki mix-mediowe”. Wykorzystuje się w nich przeróżnego rodzaju materiały, preparaty, dodatki 3D - to dzięki nim mogę tworzyć swoje mikroświaty zamknięte w book nookach czy np. bombkach.
To jest pasja? Sposób na życie? A może źródło dochodu?
Pasja. Absolutnie pasja, ponieważ ja tworzeniem - żyję, oddycham, jestem. To jest też mój sposób na życie, ponieważ rękodzieło jest dla mnie swoistą arteterapią. Kiedy siadam do tworzenia jestem w swoim świecie - bezgranicznie szczęśliwa, bezpieczna, spokojna. To jest jak lekarstwo na bolączki świata - malowanie, kreowanie - koi duszę…
Decoupage to bardzo pracochłonna forma?
Tak naprawdę jest to uzależnione od tego, jaki efekt chcemy uzyskać. Jeśli chodzi nam o ozdobienie prostej formy np. zakładki do książki w niezbyt skomplikowany sposób, to udekorowanie takiego przedmiotu nie wymaga angażu bardzo dużej ilości czasu. Natomiast prace w technikach mix-mediowych są niezwykle pracochłonne, ponieważ zwykle są one bardzo zaawansowane w ilości użytych materiałów i łączonych technik. Tutaj mówimy już o kilkunastu godzinach tworzenia. Na stworzenie niektórych book nooków potrzeba ponad 20h. Nie licząc w tym, chodzenia i obmyślania projektu w głowie, co niejednokrotnie zajmuje jeszcze więcej czasu niż sam fizyczny proces tworzenia.
Gdzie trafiają te Pani cudeńka?
Wytwory moich rąk i wyobraźni prezentuję na swoich stronach na mediach społecznościowych. Można je znaleźć na Faceboku, Instagramie, Pintereście czy YouTubie pod nazwą profilu „djakdecoupage”. Być może w niedługim czasie nazwa profilu ulegnie zmianie, ale jeszcze ostateczna decyzja nie zapadła.
W Zamościu czy w okolicach, są jeszcze ludzie, których pochłonął decoupage, czy to jednak elitarna grupa?
Myślę, że z pewnością znaleźlibyśmy takie osoby. Decoupage i mix-media nie wymagają bardzo zaawansowanych umiejętności plastycznych. Wystarczy odrobina kreatywności i pasji, a jak już człowiek złapie przysłowiowego bakcyla, to po prostu wsiąka. Zdobycie umiejętności tworzenia we wspomnianych technikach daje nam możliwość odmiany wnętrza, przedmiotów codziennego użytku. Wystarczy serwetka, pędzel, klej, lakier, trochę farb i można dać drugie życie przedmiotom, nad którymi wisi groźba wędrówki do pobliskiego kosza, ale nie tylko – nowe przedmioty też można przerabiać. Stąd też sądzę, że gro osób uprawia decoupage w warunkach domowych, ale my jeszcze o nich nie wiemy
Gdyby ktoś chciał zobaczyć co potrafi wyczarować mieszkanka Zamościa, można sprawdzić na faceboowykowym profilu naszej artystyki. Wystarczy wpisać "djakdecoupage".
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.