Zysk PKP Linii Hutniczej Szerokotorowej spadł w dwa lata ośmiokrotnie. Zarząd w 2025 r. zrezygnował z wymiany szyn i podkładów na zarządzanej przez spółkę linii szerokotorowej Hrubieszów – Sławków Spółka PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa, która w 2023 r. wypracowała ok. 60 mln zł zysku netto, zamknęła 2025 r. zyskiem w wysokości zaledwie 7,5 mln zł. W tym samym roku jej zarząd – jak przyznaje Ministerstwo Infrastruktury – „z uwagi na sytuację ekonomiczno-finansową Spółki” zrezygnował z planowanej wymiany podkładów i szyn na szerokotorowej linii z Hrubieszowa do Sławkowa, którą spółka zarządza i na której opiera całą swoją działalność przewozową. Resort potwierdził również, że spółka zawierała umowy z podmiotami powiązanymi z członkami jej władz, nie ujawniono jednak, jakie to umowy i na jakie kwoty. Takie informacje wynikają z odpowiedzi ministerstwa na interpelację nr 18856 posła Michała Moskala.
PKP LHS z siedzibą w Zamościu jest jednocześnie zarządcą i jedynym przewoźnikiem na linii kolejowej nr 65, nazywanej Linią Hutniczą Szerokotorową. To licząca prawie 400 km i najdłuższa w Polsce linia o rozstawie torów 1520 mm, takim jak na kolejach ukraińskich. Biegnie od przejścia granicznego z Ukrainą Hrubieszów–Izow do Sławkowa w województwie śląskim i jest jedynym połączeniem szerokotorowym sięgającym w głąb Polski, dzięki czemu pociągi z Ukrainy mogą dojeżdżać aż na Śląsk bez przeładunku na granicy. Linia ta jest podstawową infrastrukturą spółki – na niej opiera ona całą swoją działalność przewozową. PKP LHS zatrudnia blisko 1,3 tys. osób.
Odpowiedź, podpisaną 25 września 2026 r. przez wiceministra infrastruktury Piotra Malepszaka, poseł Moskal otrzymał po tym, jak zapytał resort o przyczyny pogarszania się wyników spółki po zmianie jej zarządu w czerwcu 2024 r.:
- Ministerstwo potwierdziło dane z interpelacji: zysk netto wyniósł ok. 60 mln zł w 2023 r. i 43,7 mln zł w 2024 r. Za 2025 r. było to już tylko 7,5 mln zł. Według danych przytoczonych w interpelacji, których resort nie zakwestionował, do listopada 2025 r. zysk wynosił 17,7 mln zł, a więc w końcówce roku zmniejszył się o ponad 10 mln zł. Jako jeden z istotnych czynników tej różnicy ministerstwo wskazuje wycenę aktuarialną świadczeń pracowniczych. Przewozy spółki spadły w 2025 r. o blisko 15 proc., a przychody ze sprzedaży – o 20 proc. Ministerstwo przekonuje, że za załamaniem wyników stoi przede wszystkim wojna w Ukrainie – ataki dronów na ukraińską kolej i mniejsze dostawy rudy żelaza z rejonu Krzywego Rogu. Dane przekazane przez sam resort tego jednak nie potwierdzają. W 2025 r. PKP LHS przewiozła 3,88 mln ton rudy, czyli o blisko 9 proc. więcej niż w 2023 r. (3,57 mln ton). Łączna masa przewozów była niższa niż w 2023 r. tylko o ok. 6 proc. Mimo to zysk spadł z ok. 60 mln zł do 7,5 mln zł. Resort podkreśla, że przy kosztach stałych sięgających 85 proc. wzrost przychodów przekłada się na „dynamiczny wzrost wyników finansowych”. Nie wyjaśnia jednak, dlaczego w 2024 r., gdy przewozy wzrosły o 10 proc., a praca przewozowa o 11 proc., zysk spadł z ok. 60 do 43,7 mln zł. Ministerstwo podkreśla też, że w I półroczu 2026 r. przewozy ładunków innych niż ruda utrzymały się na poziomie sprzed roku. Był to jednak poziom już obniżony - komentuje Michał Moskal.
Według tabel resortu w 2025 r. przewozy tych ładunków spadły o blisko 12 proc., a w porównaniu z 2022 r. – o niemal jedną czwartą.
Ile zarabiała PKP LHS i ile przewoziła? Zysk netto i masa przewiezionych ładunków w latach 2022–2025
W 2025 r. zysk był ośmiokrotnie niższy niż w 2023 r., choć spółka przewiozła tylko o ok. 6 proc. mniej ładunków, a rudy żelaza, którą resort nazywa najbardziej dochodowym towarem, nawet więcej niż w 2023 r. Najbardziej niepokojąca jest informacja o stanie torów linii szerokotorowej, od której zależy cała działalność spółki. Ministerstwo przyznaje, że w 2025 r. „decyzją Zarządu Spółki nie doszło do realizacji wymiany podkładów drewnianych i strunobetonowych oraz wymiany szyn”, a powodem była sytuacja finansowa spółki. Decyzję o zleceniu wymiany szyn zarząd podjął dopiero w maju 2026 r., a prace prowadzone są w drugiej połowie roku. Pojedyncze podkłady wymienia się w tym roku z materiałów staroużytecznych, odzyskanych przy budowie lokalnego centrum sterowania w Woli Baranowskiej.
- Na tej linii, którą kursują ciężkie pociągi z rudą, w ciągu 2025 r. długość odcinków objętych stałymi ograniczeniami prędkości wzrosła z 21,2 do 25,1 km (ubyło natomiast ograniczeń czasowych). Resort zapewnia, że wpływ tych ograniczeń na kursowanie pociągów jest nieznaczny, a na zużycie paliwa nieistotny, ale nie przedstawił na to żadnych danych, choć poseł o nie pytał. Resort potwierdził również, że w latach 2024–2026 PKP LHS zawierała umowy – zarówno kosztowe, jak i przychodowe – z podmiotami, w których organach zasiadali członkowie jej zarządu lub rady nadzorczej, albo z podmiotami z nimi powiązanymi. Jakie to były umowy i na jakie kwoty, nie wiadomo: spółka objęła te informacje tajemnicą przedsiębiorstwa. Ministerstwo przyznało też, że zgody na prowadzenie działalności konkurencyjnej „były wydawane” przez zgromadzenie wspólników, czyli przez PKP SA, nie ujawniając jednak, komu i w jakim zakresie. W latach 2020–2025 PKP LHS wypłaciła właścicielowi łącznie 128,8 mln zł dywidendy. Dziś sięga po instrumenty finansowania bieżącej działalności: w grudniu 2025 r. uzyskała kredyt w rachunku bieżącym w PKO BP, a w lipcu 2026 r. limit kredytowy w ramach cash poolingu Grupy PKP. Według stanu na 14 września 2026 r. spółka z nich nie korzystała; resort nie podał jednak wysokości tych limitów. Za 2025 r. pracownicy nie otrzymali nagrody z zysku, a cały zysk przeznaczono na kapitał zapasowy - informuje poseł Michał Moskal.
Od czerwca 2024 r. funkcję prezesa spółki pełniły kolejno trzy osoby. W 2025 r. rada nadzorcza trzykrotnie delegowała jednego ze swoich członków do czasowego wykonywania czynności członka zarządu – łącznie na niemal pół roku, przy czym dwie ostatnie delegacje następowały bezpośrednio po sobie (do 12 września i od 13 września). Pytane o ocenę nadzoru właścicielskiego ministerstwo odpowiada, że nadzór ten należy do PKP SA, a Skarb Państwa nie jest wspólnikiem PKP LHS. Pomija przy tym, że to Minister Infrastruktury wykonuje prawa z akcji Skarbu Państwa w PKP SA – jedynym udziałowcu PKP LHS. Resort uznał też, że wiązanie zmian w zarządzie z wynikami finansowymi „nie jest miarodajne”, i odmówił podania wyników w podziale na półrocza, który pozwoliłby porównać okresy urzędowania poszczególnych zarządów.
Poseł przekazuje, że na wiele pytań nie otrzymał odpowiedzi. Resort nie podał wyników finansowych spółki za I półrocze 2026 r., kosztów odpraw i odszkodowań związanych z kolejnymi zmianami w zarządzie, wydatków na usługi prawne i doradcze ani liczby pracowników, którzy skorzystali z programu dobrowolnych odejść. Nie przedstawił też danych o przewozach przez przejścia graniczne w Medyce i Dorohusku. Zapewnił jedynie, że analiza nie wskazuje na trwałe przesunięcie ładunków z linii szerokotorowej PKP LHS na inne przejścia graniczne, ale tego twierdzenia nie poparł liczbami. Z odpowiedzi wynika ponadto, że z zapowiadanych 20 nowych lokomotyw spółka ma w pierwszym etapie, do 2033 r., pozyskać 12, a ogłoszenie przetargu czeka na decyzję Komisji Europejskiej w sprawie odstępstwa od unijnych wymogów. Resort zadeklarował natomiast, że zmiana modelu PKP LHS, łączącej rolę zarządcy linii szerokotorowej i przewoźnika, nie jest przedmiotem prac w ministerstwie, a zarząd spółki nie planuje przekazania infrastruktury do PKP PLK, połączenia z inną spółką Grupy PKP ani zmiany siedziby.
Poseł Moskal zapowiada, że będzie rozliczał resort z tej deklaracji:
- PKP LHS przez lata zarabiała dla państwa i dawała stabilną pracę na Zamojszczyźnie. W dwa lata straciła niemal 90 proc. zysku. Ministerstwo zrzuca winę na wojnę, ale jego własne dane pokazują, że w 2025 r. spółka przewiozła więcej rudy niż w 2023 r., a zarobiła ośmiokrotnie mniej. To nie wojna zdecydowała o rezygnacji z wymiany szyn na strategicznej linii szerokotorowej, tylko zarząd spółki. Odpowiedzialność ponosi także nadzór właścicielski, czyli Ministerstwo Infrastruktury, którym od grudnia 2023 r. kieruje wiceprezes PSL Dariusz Klimczak. Zarząd PKP LHS odwołano w czerwcu 2024 r., pół roku po przejęciu resortu przez PSL, i od tego czasu wyniki spółki pogarszają się z roku na rok. Za ten stan odpowiadają politycy PSL i osoby, które za ich rządów objęły władzę w spółce. Umowy z podmiotami powiązanymi z władzami spółki nie mogą być tajemnicą przed Sejmem. Będę domagał się ujawnienia pominiętych informacji i pełnego rozliczenia ostatnich dwóch lat w PKP LHS - zapowiada parlamentarzysta.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.