Mowa o strategicznym fragmencie międzynarodowej trasy, która docelowo zepnie Warszawę, Lublin i Zamość z polsko-ukraińską granicą. Dla samej Zamojszczyzny to prawdziwy skok cywilizacyjny. Nowa ekspresówka ma mocno odmienić życie mieszkańców, wyprowadzając z podwórek i lokalnych dróg uciążliwy ruch TIR-ów oraz ciężki transport tranzytowy.
Prace trwają na 17-kilometrowym odcinku, który zaczyna się tuż za obwodnicą Tomaszowa Lubelskiego. Stamtąd nowa nitka drogi ucieka na południowy wschód, omijając dotychczasowe wąskie gardła. Trasa minie Bełżec po zachodniej stronie, przetnie malownicze tereny gminy Lubycza Królewska i poprowadzi kierowców aż do samego Hrebennego.
Drogowcy maksymalnie wykorzystują pogodę, by przed zimą ułożyć jak najwięcej podbudowy bitumicznej i warstwy wiążącej asfaltu. Równolegle z układaniem nawierzchni, ekipy budowlane formują potężne nasypy ziemne, wykonują głębokie wykopy pod przyszłą trasę i montują konstrukcje zabezpieczające okolicznych mieszkańców przed hałasem. Ciężki sprzęt pracuje także przy betonowaniu obiektów inżynieryjnych, w tym nowoczesnych wiaduktów, które bezkolizyjnie przeprowadzą ruch nad lokalnymi drogami. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsi kierowcy pojadą tym odcinkiem w 2027 roku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.