W Zamościu pojawił się problem z przyjmowaniem bezdomnych kotów do schroniska. Sprawa została nagłośniona przez radną Agnieszkę Klimczuk, która w swojej interpelacji zwróciła uwagę na trudną sytuację zarówno zwierząt, jak i pracowników placówki. W odpowiedzi władze miasta wyjaśniają, że ograniczenia nie wynikają z braku chęci pomocy, lecz z konieczności zapewnienia odpowiednich warunków bytowych.
Radna podkreśliła, że do jej biura docierają sygnały od mieszkańców, którzy nie mają gdzie zgłaszać porzuconych lub potrzebujących natychmiastowej opieki kotów. Podczas wizyty w schronisku zauważyła duże zaangażowanie pracowników, jednak jednocześnie wskazała na poważne braki kadrowe. Jak wynika z dokumentów oraz opinii lekarza weterynarii, obecna liczba pracowników jest niewystarczająca, by zapewnić wszystkim zwierzętom odpowiednią opiekę, leczenie i warunki higieniczne.
W związku z tym radna zapytała władze miasta m.in. o to, jakie działania zostały podjęte, aby wywiązać się z ustawowego obowiązku opieki nad bezdomnymi zwierzętami, oraz czy planowane jest zwiększenie zatrudnienia w schronisku.
W odpowiedzi miasto zaznacza, że schronisko działa zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, które jasno określają minimalne warunki utrzymania zwierząt. Obejmują one m.in. odpowiednią powierzchnię dla każdego zwierzęcia, zapewnienie higieny, możliwość izolacji zwierząt chorych oraz zapobieganie rozprzestrzenianiu się chorób. Przekroczenie tych norm mogłoby prowadzić do pogorszenia warunków życia zwierząt i naruszenia prawa.
Szczególnie trudna sytuacja występuje w okresie wysokich temperatur. Wówczas, zgodnie z zaleceniami weterynaryjnymi, wyłączana jest z użytkowania zewnętrzna woliera dla kotów. To znacząco ogranicza liczbę miejsc, do około 34 zwierząt. W normalnych warunkach schronisko może przyjąć maksymalnie około 60 kotów, jednak liczba ta zależy również od ich stanu zdrowia i konieczności zapewnienia kwarantanny.
Władze miasta informują, że podjęto już pierwsze kroki, aby poprawić sytuację. Złożono wniosek do Powiatowego Urzędu Pracy o organizację stażu, który został pozytywnie rozpatrzony. Do schroniska trafią dwie osoby na trzymiesięczny staż, z możliwością dalszego zatrudnienia. Ma to pomóc odciążyć obecny personel i usprawnić codzienną opiekę nad zwierzętami.
Miasto podkreśla również, że jest otwarte na współpracę i wszelkie formy wsparcia, które mogłyby zwiększyć możliwości opieki nad bezdomnymi kotami. Jednocześnie zaznacza, że priorytetem pozostaje dobro zwierząt – nie tylko ich liczba, ale przede wszystkim warunki, w jakich przebywają.
Sprawa pokazuje, jak dużym wyzwaniem jest pogodzenie obowiązków prawnych z realnymi możliwościami schroniska. Choć podejmowane są działania naprawcze, problem nadal wymaga dalszych decyzji i wsparcia, aby zapewnić pomoc wszystkim potrzebującym zwierzętom.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.