We wtorek (31 października) na drogach powiatu zamojskiego doszło do zdarzeń drogowych. W każdym z tych przypadków przyczyną było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu.
W Zamościu na ulicy Wyszyńskiego kierujący BMW zderzył się z kierującym hulajnogą elektryczną.
– Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 58-latek z gminy Grabowiec jadąc w kierunku ulicy Zamoyskiego zjechał na pas do skrętu w prawo z zamiarem wjazdu na teren stacji paliw. Wykonując ten manewr nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu hulajnogą elektryczną, który znajdował się na przejeździe rowerowym. Po uderzeniu auta w hulajnogę kierujący nią 37-latek z Zamościa upadł na jezdnie doznając urazu nogi. Załoga karetki pogotowia przewiozła go do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że kierujący byli trzeźwi. Policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny BMW, ustalamy dokładne okoliczności wypadku – informuje aspirant sztabowy Dorota Krukowska – Bubiło z KMP w Zamościu.
Policjanci pracowali również na miejscu zdarzenia z udziałem osoby pieszej. Doszło do niego w Szczebrzeszynie na ulicy Zamojskiej na prostym odcinku drogi w terenie zabudowanym.
– Mundurowi ustalili, że kierująca Nissanem nie ustąpiła pierwszeństwa przechodzącemu przez przejście 15-latkowi ze Szczebrzeszyna. Po zderzeniu z karoserią samochodu nastolatek został przewieziony do szpitala. Po badaniach mógł wrócić do domu, nie doznał, bowiem poważniejszych obrażeń. Nissanem kierowała 21-letnia mieszkanka Szczebrzeszyna, była trzeźwa. Dla niej kolizja zakończyła się mandatem w wysokości 2500 złotych – opisuje aspirant sztabowy Dorota Krukowska – Bubiło.
Z kolei w Jarosławcu na drodze powiatowej kierujący Skodą nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu busem marki Opel doprowadzając do zderzenia samochodów.
– Po zderzeniu bus przejechał przez pobocze i uderzył w ogrodzenie posesji. Skodą kierował 27-letni mieszkaniec gminy Chrzanów, Oplem – 63-letni mieszkaniec gminy Tomaszów Lubelski. Do szpitala na dalsze badania został przewieziony 27-latek. Na szczęście okazało się, że poza niegroźnymi potłuczeniami nie doznał poważniejszych obrażeń. Badanie alkomatem wykazało, że kierujący byli trzeźwi. I w tym przypadku kolizja zakończyła się mandatem w wysokości 1500 złotych. Otrzymał go kierujący Skodą – dodaje aspirant sztabowy Dorota Krukowska – Bubiło.
Policjanci zatrzymali też dowody rejestracyjne obu pojazdów z uwagi na uszkodzenia.